Jak wyłączyć Flash w przeglądarce Google Chrome?
Całkiem niedawno wyciągnąłem z niebytu mój stary komputer – Pentium 4 2.8 GHz, 2 GB RAM, 320 GB HDD, płyta ASUS (chipset SiS, grafika zintegrowana SiS etc.). Zainstalowałem na nim system Windows XP Home Edition i niestety pracuje się na nim średnio. Oczywiście ma on służyć jedynie jako inteligentna maszyna do pisania oraz dostęp do sieci ale w tym drugim przypadku właśnie pojawiają się problemy…
Jak wszyscy wiemy strony nafaszerowane są coraz większą ilością JavaScriptu i to jest normalne i w miarę OK – inaczej często się nie da. Niestety nadal w bardzo wielu miejscach pojawiają się reklamy, głupie bannerki, a nawet elementy MENU! zrobione w super zasobożernej technologii Flash :)
Do większości przeglądarek aby widzieć elementy Flash trzeba zainstalować odpowiedni plugin. W przypadku Google Chrome sprawa wygląda zupełnie inaczej, bo specjaliści z Mountain View postanowili wbudować narzędzie/plugin do Flasha do swojej przeglądarki!
Ja postanowiłem jednak powalczyć i trochę odciążyć mój stary komputer wyłączając Flash w Google Chrome! Okazuje się, że nie jest to trudne – cała procedura ogranicza się do następujących kroków:
- otwieramy nową zakładkę w Google Chrome
- wpisujemy: about:plugins i naciskamy Enter
- zobaczymy ekran specjalny Google Chrome z napisem Wtyczki
- szukamy elementu(ów) w którym(ch) będzie np.:
- Flash
- Shockwave Flash
- Shockwave for Director
- klikamy link(i) Wyłącz zaraz pod tymi informacjami
Teraz jeśli wejdziemy na jakiś film na Youtube zapewne pojawi się informacja, że nie mamy odpowiedniej wtyczki. Po przeładowaniu niektóre filmy na Youtube będziemy oglądali przy zastosowaniu nowoczesnego HTML 5 zamiast zasobożernego Flash!
Aby włączyć dostęp do wszystkich filmów za pomocą HTML 5 należy wejść na stronę: Odtwarzacz wideo HTML5 YouTube i tam kliknąć na dole link „Dołącz do grona użytkowników wersji próbnej HTML5„.
Na koniec dodam jedynie, że działanie w sieci na moim starym komputerze po tej prostej operacji uległo znaczącej poprawie!




..a gdybyśmy nie chcieli na stałe blokować Flash.ek możemy użyć opcji ‘Kilknij, aby odtworzyć’ (..idealnie nadaje się do ukrywania reklam)
Wchodzimy w Ustawiania >Dla zaawansowanych > Ustawiania treści
lub wpisujemy adres: chrome://settings/content
Znajdujemy sekcję ‘Wtyczki’ i zaznaczamy ‘Kilknij, aby odtworzyć’
@Winston_Wolf – Witam na mojej stronie i dziękuję za komentarz!
To co opisujesz wygląda ciekawie ale w mojej wersji Chrome’a (17.0.963.46) w sekcji Wtyczki mam jedynie Uruchom automatycznie (zalecane), Blokuj wszystkie, przycisk Zarządzaj wyjątkami i link Wyłącz poszczególne wtyczki.
Masz jakiś pomysł?
@Jakub Milczarek mam tą samą wersję Chrome i w Ustawieniach wygląda to tak: http://cl.ly/352i452L2B1J3n2V2p0C
..właśnie sobie przypomniałem, że dawno ..bardzo dawno temu instalowałem do Safari plugin ClickToFlash ..ciągle jest w ‘Internet Plug-Ins’ ..i chyba działa również z Chrome
@Winston_Wolf – To musi być dodawane przez jakąś wtyczkę, bo ja sprawdziłem na 3 moich komputerach i na żadnej instalacji nie mam tej opcji.
Jeśli to przez wtyczkę ClickToFlash do Safari, to czemu miałaby ona wpływać na Chrome’a? :)
Wygląda na to, że działa z Webkitem ..a sama wtyczka jest w ogólnym katalogu wtyczek
@Winston_Wolf – OK – pod warunkiem, że mówimy o Mac OS, a ja mam Windowsa i to już jest trochę inaczej…
Wpis bardzo ciekawy. Niestety technologia flash jest w tej chwili po prostu nietrafiona. Nawet drobne animacje potrafią pochłonąć masę zasobów komputera… A do tego nijak to nie jest SEO friendly…
Ale ja tu nie o tym. Chciałem zaproponować sprawdzenie rozszerzenia dla Chrome: https://chrome.google.com/webstore/detail/gofhjkjmkpinhpoiabjplobcaignabnl
U mnie sprawuje się całkiem sprawnie :) Jeśli chcę coś obejrzeć to po prostu uruchamiam tą animację.
@przemu – Technologia nietrafiona ale sam dobrze wiesz, że ciągle pojawiają się klienci, którzy koniecznie chcą mieć np menu we Flashu!
Rozszerzenie właśnie zacząłem testować – dziękuję.
Chciałbym mieć taki „stary komputer”. Mój stary legitymuje się 1,25 GB RAM, P4 3GHz i dyskiem 80 GB. Z grafiką lepiej stoi, ale to i tak za mało na obecne czasy :) Za kilka lat go odkurzę, by sprawdzić, co wtedy będzie potrafił. Jeszcze całkiem niedawno z flashem nie miał większych problemów, ale strony nafaszerowane JavaSrciptem mocno dawały mu popalić ;) Blokowanie tego w większości przypadków okaleczało strony, czyniąc je bezużytecznymi.
@szuman – Nie rozumiem początku Twojego komentarza :). Przecież mój stary komputer jest lepszy od Twojego tylko trochę w ilości ramu (2 GB), bo dysk nie ma znaczenia. Zgadzam się co do JS i nawet o tym nie wspominałem we wpisie ale jest momentami tragedia. Nawet przewinięcie więcej niż 10 ekranów FB przy otwartych innych 5 zakładkach potrafi być problemem…
Właśnie przez wkurzające mnie coraz wolniejsze działanie JS podczas administracji serwisami na Joomla! kupiłem cały nowy sprzęt 3 lata temu. Potem jeszcze porzuciłem Joomla! totalnie na rzecz WordPressa i jest dużo lepiej :)
@Jakub, chodzi o to, że chciałbym mieć taki „stary”, jak Ty. Bo ten „stary”, który opisałem, służył mi całkiem niedawno – zbyt niedawno, by nazywać go starym. Dopiero półtora miesiąca temu wymieniłem go na coś bardziej współczesnego. Jakoś super szybciej nie jest, ale jest super płynniej. Nie będę czekał kilku lat, aby ponownie po „starego sięgnąć”. Od niedawna mam fajne łącze (symetryczna setka) ze stałym, zewnętrznym IP, więc jak zrobi mi się więcej luzu, to postawię sobie serwer na tym i popróbuję własnych sił w administrowaniu nim. Co do Joomla!, to ja tam na szybkość i wagę nie narzekam. Co prawda, mocno rozczarowały mnie wersje nowsze od 1.5, ale z innych powodów. Na szczęście 1.5 ma się jeszcze dobrze. Żeby było ciekawiej, to że jedna z moich stron do dzisiaj pracuje na ostatniej wersji z linii 1.0.x. Jest to ryzykowne, ale póki co nic złego się z nią nie dzieje. Chyba wszystko, co najgorsze, ma już za sobą – a przeszła wiele :)
@szuman – OK, teraz już mam jasność. Co do Joomla! przyznam, że chyba któregoś dnia w pracy zainstaluję sobie wszystkie wersje od 1.5 w górę aby zobaczyć, co też się tam pozmieniało :)
Moje serwisy na 1.0.X też nadal się trzymają dobrze ale nawet nie mam do nich dostępu aby próbować aktualizacji.