GoldenLine.pl  FaceBook  linkedin  Profeo  Google+  Nasza-Klasa  FILMWEB  wiki  last.fm  Flickr  linkedin  Allegro  EveryTrail

Kurs Turystyki Zimowej (Ludzie Gór) – byłem, widziałem…

22 grudnia 2011 | 13 komentarzy | Kategorie: Foto, Turystyka

W zeszły weekend miałem przyjemność uczestniczyć w Kursie Turystyki Zimowej organizowanym przez zaprzyjaźnioną ekipę Ludzie Gór.

Na ten pierwszy kurs z tegorocznej (tegosezonowej?) serii zaprosił naszą ekipę Ryjka do Schroniska w Roztoce szef Ludzi Gór - Artur Zwatrzko.

Pewnie zastanawiacie się, co robi się na Kursie Turystyki Zimowej?

Poniżej prezentuję opis całego spotkania w kilku punktach opatrzony zdjęciami autorstwa Maćka Patrzałka.

Lawiny

Pogadaliśmy trochę o lawinach jako takich, chociaż niedużo :) Kiedyś byłem na kursie typowo lawinowym organizowanym przez Goprowca z Markowych Szczawin i tam wykładów było dużo, dużo… Na tym kursie głównie chodziło o praktykę. W związku z tym bardzo dużo biegaliśmy z detektorami lawinowymi w poszukiwaniu „zasypanych” albo sami „chowaliśmy” detektory dla innych poszukiwaczy. Przy tych ćwiczeniach (nocnych i dziennych) dostaliśmy dwa różne rodzaje detektorów (kiedyś jeszcze napiszę jak one działają), piękne czerwone składane łopaty śniegowe i sondy (takie długie składane patyki). Zabawa wyśmienita zarówno dla starszych, jak i młodszych :) Tak dla formalności dodam, że ćwiczyliśmy w dwóch miejscach: w okolicach Polany pod Wołoszynem 1250 m n.p.m. (dojście czarnego szlaku do czerwonego od drogi na Morskie Oko) i przy Schronisku PTTK w Roztoce 1031 m n.p.m. (zielonym szlakiem od drogi na Morskie Oko)

Sprzęt turystyczny

Wieczorem dyskutowaliśmy dość dużo na temat sprzętu turystycznego, w tym głównie ubioru i tego jak się dostosować do różnych warunków zimowych. Szczerze muszę przyznać, że ten temat nie jest mi obcy, bo mam z tymi sprawami większy lub mniejszy kontakt od ponad 15 lat ale pojawiła się tutaj również dla mnie nowość – tzw. chusty Buff. Myślę nawet, czy nie zakupić dla siebie jednej sztuki…

Pierwsza pomoc

Powtórzyliśmy sobie również i przećwiczyliśmy różne sprawy związane z pierwszą pomocą. Jak się okazało teraz już wszyscy podobno są przeciwni wstępnemu uderzaniu w klatkę piersiowa przed główną akcją resuscytacyjną. Niestety nie dojechała z powodów technicznych „Ania” (zaniemogło biedactwo) więc ćwiczenia nie były pełne :)

Turystyka zimowa

Wybraliśmy się trochę wyżej – drugiego dnia obraliśmy kierunek na Schronisko Górskie PTTK w Dolinie Pięciu Stawów. Trasa niby krótka i prosta, ale w kilku miejscach maszerowaliśmy dla bezpieczeństwa pojedynczo. Pogoda wreszcie zrobiła się ładna i nawet widać było trochę okolicznych szczytów! W samym schronisku polecam szarlotkę :)

Tak na prawdę najciekawiej było na zejściu, kiedy to wreszcie założyliśmy raki (niektórzy po raz pierwszy w życiu) i zamiast z kijkami, dalej ruszyliśmy już z czekanem w ręku, po kilku nieźle oblodzonych fragmentach trasy. Do tego wszystkiego trochę spadała temperatura i zaczęło wiać – jak oceniliśmy temperatura odczuwalna wynosiła ok. -35 °C. W między czasie po drugiej stronie Doliny Roztoki (chyba ze stoków Wielkiego Wołoszyna 2151 m n.p.m.) zeszła piękna mała lawina!

Tyle relacji, która nie ma szans oddać tego, że było na prawdę bardzo interesująco i żywo. Ja spędziłem ponad 2 dni w bardzo miłym towarzystwie, robiąc bardzo dużo ciekawych rzeczy. Muszę przyznać, że nastawiałem się na jeszcze intensywniejszy kurs :) Nie wpływa to jednak na moją bardzo pozytywną ocenę całego spotkania.

Jeśli bylibyście zainteresowani taką lub podobną imprezą to polecam zerknąć do:

  • kalendarza Kursów Turystyki Zimowej Ludzi Gór pod przewodnictwem Artura Zwatrzko
  • trochę innej po bardziej skupionej na lawinach oferty Kursów lawinowych organizowanych przez ekipę Sigil – pod przewodnictwem Sebastiana Fijaka (na imprezę z tego cyklu też się wybieram, więc oczekujcie opisu w styczniu)

Jak to wyglądało w ostatni weekend możecie zobaczyć na poniższym filmie autorstwa Artura Zwatrzko:

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:
.

Może zainteresować Cię jeszcze:

13 komentarzy

  1. Góry zimą są takie piękne i niedostępne zarazem… ;)

  2. To mnie trochę zachęciłeś. Tylko nie napisałeś w ogóle do kogo adresowane było szkolenie – raczej podstawy, coś trzeba umieć?

  3. @Daggerka – Oj tak – wpadnij do nas kiedyś do Krakowa zimą, to wybierzemy się większą ekipą w góry!

    @Hołek – Myślę, że dla Ciebie to może być dobra zabawa (ta część z detektorami) ale dużo nowego się nie nauczysz. To jest raczej kurs dla początkujących!

  4. No to teraz żałuję, że nie pojechałam! Pomogłabym Wam zakładać te raki, przecież to takie ‘proste’ :))
    bbrrrrrrrrrrrrrrr…..

    @Daggerka.. piękne..zawsze!… na zdjęciach :)

  5. A o co chodzi z tymi chustami?

  6. O to teraz już wiem,że to coś co zawsze używam nazywa się chusta Buff :)
    A tych ilości śniegu i tych pięknych gór w nim to Wam strasznie zazdroszczę!

  7. @Krystyna – Widzisz, a namawiałem Cię! Zastanawiam się jednak co bym od Ciebie usłyszał podczas wieczornego marszu do schroniska, jak szliśmy po lodzie i padał lekki mroźny deszcze :)

    @SpeX – To chusta wielofunkcyjna – jak już stanę się posiadaczem takowej to opiszę co z nią można zrobić…

    @Kaś – Rzeczywiści – widziałem u Ciebie coś takiego!

  8. Co do chust Buff- to mam i używam od około 7 lat.
    Osobiście polecam tylko te oryginalne(a nie te od p. Wielickiego).
    Właśnie te „prawdziwe” hiszpańskie wytrzymują niesamowicie długo- te charakterystyczne zielone chusty na mojej głowie to właśnie Buff- dostałem je jako reklamówka Ispo Outdoor i powiem szczerze, że jestem zachwycony- pod kask, w lecie/w zimie etc.
    Teraz przygotowaliśmy firmowego buffa forum skiturowego.
    Co do kursu- fajnie się bawiliście:) Żałuje, że nie mogłem wpaść na wieczór z wiśniówką:)

  9. @Sebastian Fijak – Tak się jakoś złożyło, że właśnie dostałem chustę Buff z windstoperem na gwiazdkę :) więc pewnie w styczniu napiszę kilka słów o tym cudzie…
    Co szkolenia, to żałuj ale jeszcze będą Twoje w styczniu i lutym :P

  10. Ja nie lubię tych z WS- najbardziej uniwersalne są te z samego poliestru, ewentualnie robione z wełny Merino.
    WS jakby nie robiony zawsze gorzej oddycha, a głowa się poci…
    Co do szkoleń- ja czasami sobie jadę w celach towarzyskich…

  11. BTW macie jakieś zdjęcia tej lawiny z Wołoszyna??

  12. Fajny kursik :) Szkoda, że akurat nie mogłem się wybrać …

  13. @Sebastian Fijak – No właśnie jestem ciekaw jak to będzie… Nad zwykłym tez myślę ale to już latem.
    Co do lawiny, to nie ma ani zdjęć ani filmu :(

    @Executor – Pewnie by Ci się spodobało po za jedną rzeczą – nie było certfikatów ani dyplomów :P

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.