WordCamp 2011 w Poznaniu – zapisy i pierwsze informacje
Dwa miesiące temu pisałem o planach dotyczących organizacji w Poznaniu drugiej polskiej edycji konferencji poświęconej WordPressowi.
Poprzednio miałem przyjemność przewodniczyć ekipie organizacyjnej WordCamp 2010 w Łodzi, a tym razem zupełnie inna grupa miłośników WordPress postanowiła zorganizować spotkanie w Poznaniu.
Wczoraj oficjalnie została uruchomiona rejestracja na WordCamp Polska 2011 w Poznaniu.
Tym razem wprowadzono opłaty – 40 zł, które niestety można wnosić tylko przez serwis PayPal.
Na stronie konferencyjnej pojawili się już też pierwsi zgłoszeni prelegenci - między innymi moja skromna osoba.
Kilka szczegółów:
Termin: 9-10 grudnia 2011 r.
Miejsce: Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa, ul. Kutrzeby 10
Na miejscu: prąd, WiFi, toalety, przerwy kawowe etc.
W serwisie WPNinja opublikowany został wywiad z Pawłem Ludwiczakiem – szefem organizacyjnym WordCampu w Poznaniu.
WordPressowcy z całej Polski – rejestrujcie się! :)




Nie napisałeś chyba nic na temat założeń tegorocznego WordCampu i różnic w stosunku do poprzedniej edycji.
W związku z naciskiem na deweloperów raczej nie znajdę na tegorocznej konferencji miejsca dla siebie. Poza tym – płatność tylko PayPal-em? To taki problem zorganizować przelewy na konto?
Chętnie jednak zapoznam się z Twoim wystąpieniem – o ile będzie w jakiejś formie dostępne.
@Hołek – Bo te założenia (jeśli myślimy dokładnie o tych samych) nie jest wypowiedziane wprost :) Napiszę na ten temat coś na 100% po powrocie…
Co do PayPala to podobno jakiś dziwny wymóg z centrali WordCampów – tego też się dowiem pewnie na miejscu.
Moje wystąpienie oczywiście będzie później dostępne on-line.
Gdyby ktoś chciał wybrać się na WordCamp Poznań ale nie ma jeszcze biletów, to może je zdobyć za darmo w konkursie – do wygrania trzy wejściówki:
http://blog.end3r.com/168/po-meet-js-w-wawie-javascript-css4-i-konkurs-wordcamp/
@Ender – Witam i dziękuję za komentarz!
Trochę szkoda, że konkurs sprowadza się do konieczności odpowiedzenia na banalne pytanie (5 sekund w google).
Nie mogę się oprzeć i napiszę, że trochę mi to przypomina audiotele telewizyjne w stylu – Jezus Chrystus umarł:
a) na krzyżu
b) w wodzie
c) w jaskini
Tak czy inaczej każda metoda reklamy i zdobywania bazy adresów e-mail jest dobra :)
@Jakub – nie zdobywam bazy maili, bo nigdy ich nie wykorzystam (w innym celu, niż o poinformowaniu o wygranej, jeśli taka nastąpi). Jeśli mi nie ufasz, to nie bierz udziału w konkursie :)
Konkurs z założenia ma być prosty, żeby każdy mógł wziąć w nim udział – nawet osoba, która dopiero chce się dowiedzieć czym jest WordPress. Nie kręci mnie sytuacja, w której zadaję tak trudne pytania, że na trzy bilety dostaję jedno zgłoszenie i nie mam co zrobić z darmowymi wejściówkami. Poza tym oferuję bilety za darmo, a nie za cenę SMSa bądź inne zabawy „audiotele”. Jeśli boli Cię to, że rozdaję za darmo wejściówki, to problem leży po Twojej stronie, a nie mojej.
Pozdrawiam serdecznie :)
@Jakub – jeśli chodzi o poziom pytań, to zgadzam się z @Ender – nie chodzi o konkurs wiedzy, tylko „atrakcyjną marketingowo” drogę do zachęcenia potencjalnych uczestników i poszerzenie grona fanów WordPressa. Z drugiej strony dziwi mnie informacja o konkursie w komentarzu do wpisu – takie trochę wpychanie się z reklamą (choćby i szczytnej akcji) na czyjąś stronę, spamem pachnie.
@Hołek – wydawało mi się, że spamem można by nazwać wrzucenie do tego wpisu linka kierującego do sklepu z oknami. Tu mamy do czynienia z wpisem o WordCamp i linkiem do konkursu, w którym można wygrać wejściówki na… WordCamp. Skoro to jest spam, to ja nie mam pytań – chciałem w tematycznych wpisach poinformować teoretycznie najbardziej zainteresowane tym osoby, ale widzę, że to był pierwszy i ostatni taki mój błąd, wybaczcie :)
@Ender – może ja się czepiam, nie jestem w końcu autorem tego bloga. Z drugiej strony myślę, że @Jakub udostępniłby chętnie kawałek wpisu na taką informację – dla mnie komentarz to nie jest najwłaściwsze miejsce do reklamowania czegokolwiek – włącznie z imprezą, której wpis dotyczy. Może jednak odniesie się do tego sam autor?
@Hołek – To nie jest kwestia reklamowania, tylko informowania. Wydaje mi się, że to jest idealne na to miejsce – jeśli autor uzna informację za wystarczającą do umieszczenia jej we wpisie, to tylko się cieszyć. Na pewno łatwiej, szybciej i wygodniej wrzucić linka w odpowiedni wpis, niż wysyłać maile i rozpisywać się o co chodzi, którego wpisu to dotyczy i dlaczego.
Widzę, że dyskusja i tak mija się z celem, bo nastawienie macie bardzo bojowe. Ktoś Was skrzywdził w dzieciństwie i teraz każdy jest potencjalnym spamerem, który chce ukraść Wasze adresy mailowe i zabić rodzinę gazetą?
Dla mnie temat jest zamknięty i w zasadzie nie ma o czym dyskutować, bo chyba wszystko zostało już napisane.
Mam jedynie uwagę: nie toleruję na mojej stronie wycieczek osobistych, więc bardzo proszę powstrzymać się od zwrotów typu „Ktoś Was skrzywdził w dzieciństwie” itp…