GoldenLine.pl  FaceBook  linkedin  Profeo  Google+  Nasza-Klasa  FILMWEB  wiki  last.fm  Flickr  linkedin  Allegro  EveryTrail

GSB (dzień 21): Schronisko PTTK Stożek – PKP Ustroń Zdrój (koniec!)

2 września 2011 | 11 komentarzy | Kategorie: Turystyka

Ostatni mój etap Głównego Szlaku Beskidzkiego to ok. 21 km marszu ze Stożka Wielkiego (978 m n.p.m.) aż do Wielkiej Czantorii (995 m n.p.m.), potem zejście do Ustronia Polany, wejście prawie na szczyt Równicy (885 m n.p.m.) (do schroniska) i powrót do Ustronia (tym razem PKP).

Tak jak zapowiadałem poprzedniego dnia pierwsze 10 km aż do Wielkiej Czantorii to spacer wzdłuż słupków granicznych. W zasadzie ostatnia część, czyli podejście na szczyt nie powinno nazywać się spacerem lecz biorąc pod uwagę zmęczenie i wzrastającą temperaturę – mordęgą. Na wierzchołku tym razem otwarte były zarówno sklepik i wieża widokowa po stronie czeskiej, jak również mały sklepik i barek po stronie polskiej. Smak piwa Brackie z Browaru Zamkowego w Cieszynie na tym szczycie i w taką pogodę był niepowtarzalny!

Niestety po krótkim odpoczynku czekało mnie bardzo niemiłe zejście do Ustronia Polany, gdzie dołączył do mnie po kilku minutach Stefan i spotkaliśmy Gosię. To zejście jest w zasadzie przygotowaniem do ostatniego na trasie GSB wejścia pod szczyt Równicy, które pokonuje się na zmianę szosą i stromą ścieżką w lesie. Wspomniana szosa jest tam dość szeroka i ruchliwa, bo chętnych na „zdobycie” Równicy samochodem są całe masy…

Po osiągnięciu Schroniska Górskiego PTTK Równica miałem już jedynie do pokonania ostatnie, na szczęście mniej strome niż z Czantorii zejście do Ustronia!

Jeszcze kilkaset metrów wzdłuż stoisk z piwem, lodami, zabawkami i innymi odpustowymi pierdołami i wreszcie osiągnąłem upragniony koniec Głównego Szlaku Beskidzkiego oznaczony piękną czerwono-białą kropką!

Tam wykonaliśmy tradycyjne pamiątkowe zdjęcia i jeszcze opowiedzieliśmy miłemu Panu taksówkarzowi kilka słów o trasie, bo przyznał, że chciałby przejść przynajmniej fragment.

W ten oto sposób po 21 dniach zakończyłem wędrówkę po Głównym Szlaku Beskidzkim!

Dziś nie napiszę już ile mi zostało do końca, bo to koniec :) Mogę jedynie napisać, że przeszedłem 496 km według opisu, a w rzeczywistości dużo, dużo więcej…

Prawdopodobnie w poniedziałek opublikuję większy wpis z podsumowaniem całego marszu, więc tradycyjnie - stay tuned!

Dzisiejsza mapa nie będzie pełna, ponieważ odbiornik GPS w okolicach górnej stacji wyciągu na Czantorię po prostu sfiksował:

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:
.

Może zainteresować Cię jeszcze:

11 komentarzy

  1. Gratulacje! Kiedy powtórka? Z chęcią też bym się na taki trip wybrała…

  2. Gratulacje Kuba:D
    Może teraz czas na Mały Szlak Beskidzki. W końcu często bywacie w schronisku na Luboniu Wlk, gdzie się kończy!

  3. Szkoda iż GPS tak fiksował. Bo byłby naprawdę przydatny ślad całego szlaku.

  4. @Daggerka – Dziękuję! Myślę, że powtórki nie będzie… Będę jednak niedługo przymierzał się do powtórki Głównego Szlaku Sudeckiego. Chciałbym go przejść jeszcze raz i dodatkowo kilka lat temu został przedłużony, więc warto zrobić dłuższą wersję :)

    @MAciek – Dziękuję! Co ciekawe już próbowałem dwa razy przejść Mały Beskidzki ale w obu przypadkach pogoda robiła się paskudna. Tak więc może znów za 3 razem się uda!

    @SpeX – Trochę szkoda, ale to na szczęście był problem tylko przez mniej niż połowę dwóch dni…

  5. Gratuluję! Tobie i oczywiście Ryjkowi, że wytrzymał tę mordęgę i upały w kieszeni plecaka :)

  6. Gratulacje!! Bardzo miło śledziło się twoją podróż i czytało wpisy z każdego dnia. Pozdrawiam

  7. @Krystyna – Dziękujemy!

    @manaro – Dziękuję i cieszę się, że Ci się podobało :)

  8. Gratulacje :D
    Jak widać do trzech razy sztuka. Do końca nie wiedziałem czy nie uda się dołączyć ale jednak nie wyszło. Wyrwałem sie tylko na weekend na Izerską Więlką Wyrypę – 50km / 15h.
    W każdym razie do GSS będę miał bliżej więc i szanse są dużo większe. Daj znać kiedy będziesz planował.
    Pozdrowienia również dla Gosi i Ryjka!

  9. @libglib – Dziękuję i rzeczywiście teraz mi się przypomina, że coś mówiłeś o dołączaniu…
    Izerska Wielka Wyrypa brzmi ciekawie ale chyba to jednak nie jest sport dla mnie :)
    Co do GSS to może jakoś połączymy siły!

  10. Ostatnio w wiadomościach pokazali polkowickiego podróżnika – Michała Gontaszewskiego. Pieszo przebył kraj wzdłuż jego granic pokonując przy tym trzy tysiące kilometrów…

  11. @manaro – Jest takich więcej… Zerknij na stronę: http://terakowski.republika.pl/longplayers.htm Tam odnajdziesz niezłą zbieraninę długodystansowców…

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.