GSB (dzień 21): Schronisko PTTK Stożek – PKP Ustroń Zdrój (koniec!)
Ostatni mój etap Głównego Szlaku Beskidzkiego to ok. 21 km marszu ze Stożka Wielkiego (978 m n.p.m.) aż do Wielkiej Czantorii (995 m n.p.m.), potem zejście do Ustronia Polany, wejście prawie na szczyt Równicy (885 m n.p.m.) (do schroniska) i powrót do Ustronia (tym razem PKP).
Tak jak zapowiadałem poprzedniego dnia pierwsze 10 km aż do Wielkiej Czantorii to spacer wzdłuż słupków granicznych. W zasadzie ostatnia część, czyli podejście na szczyt nie powinno nazywać się spacerem lecz biorąc pod uwagę zmęczenie i wzrastającą temperaturę – mordęgą. Na wierzchołku tym razem otwarte były zarówno sklepik i wieża widokowa po stronie czeskiej, jak również mały sklepik i barek po stronie polskiej. Smak piwa Brackie z Browaru Zamkowego w Cieszynie na tym szczycie i w taką pogodę był niepowtarzalny!
Niestety po krótkim odpoczynku czekało mnie bardzo niemiłe zejście do Ustronia Polany, gdzie dołączył do mnie po kilku minutach Stefan i spotkaliśmy Gosię. To zejście jest w zasadzie przygotowaniem do ostatniego na trasie GSB wejścia pod szczyt Równicy, które pokonuje się na zmianę szosą i stromą ścieżką w lesie. Wspomniana szosa jest tam dość szeroka i ruchliwa, bo chętnych na „zdobycie” Równicy samochodem są całe masy…
Po osiągnięciu Schroniska Górskiego PTTK Równica miałem już jedynie do pokonania ostatnie, na szczęście mniej strome niż z Czantorii zejście do Ustronia!
Jeszcze kilkaset metrów wzdłuż stoisk z piwem, lodami, zabawkami i innymi odpustowymi pierdołami i wreszcie osiągnąłem upragniony koniec Głównego Szlaku Beskidzkiego oznaczony piękną czerwono-białą kropką!
Tam wykonaliśmy tradycyjne pamiątkowe zdjęcia i jeszcze opowiedzieliśmy miłemu Panu taksówkarzowi kilka słów o trasie, bo przyznał, że chciałby przejść przynajmniej fragment.
W ten oto sposób po 21 dniach zakończyłem wędrówkę po Głównym Szlaku Beskidzkim!
Dziś nie napiszę już ile mi zostało do końca, bo to koniec :) Mogę jedynie napisać, że przeszedłem 496 km według opisu, a w rzeczywistości dużo, dużo więcej…
Prawdopodobnie w poniedziałek opublikuję większy wpis z podsumowaniem całego marszu, więc tradycyjnie - stay tuned!
Dzisiejsza mapa nie będzie pełna, ponieważ odbiornik GPS w okolicach górnej stacji wyciągu na Czantorię po prostu sfiksował:




Gratulacje! Kiedy powtórka? Z chęcią też bym się na taki trip wybrała…
Gratulacje Kuba:D
Może teraz czas na Mały Szlak Beskidzki. W końcu często bywacie w schronisku na Luboniu Wlk, gdzie się kończy!
Szkoda iż GPS tak fiksował. Bo byłby naprawdę przydatny ślad całego szlaku.
@Daggerka – Dziękuję! Myślę, że powtórki nie będzie… Będę jednak niedługo przymierzał się do powtórki Głównego Szlaku Sudeckiego. Chciałbym go przejść jeszcze raz i dodatkowo kilka lat temu został przedłużony, więc warto zrobić dłuższą wersję :)
@MAciek – Dziękuję! Co ciekawe już próbowałem dwa razy przejść Mały Beskidzki ale w obu przypadkach pogoda robiła się paskudna. Tak więc może znów za 3 razem się uda!
@SpeX – Trochę szkoda, ale to na szczęście był problem tylko przez mniej niż połowę dwóch dni…
Gratuluję! Tobie i oczywiście Ryjkowi, że wytrzymał tę mordęgę i upały w kieszeni plecaka :)
Gratulacje!! Bardzo miło śledziło się twoją podróż i czytało wpisy z każdego dnia. Pozdrawiam
@Krystyna – Dziękujemy!
@manaro – Dziękuję i cieszę się, że Ci się podobało :)
Gratulacje :D
Jak widać do trzech razy sztuka. Do końca nie wiedziałem czy nie uda się dołączyć ale jednak nie wyszło. Wyrwałem sie tylko na weekend na Izerską Więlką Wyrypę – 50km / 15h.
W każdym razie do GSS będę miał bliżej więc i szanse są dużo większe. Daj znać kiedy będziesz planował.
Pozdrowienia również dla Gosi i Ryjka!
@libglib – Dziękuję i rzeczywiście teraz mi się przypomina, że coś mówiłeś o dołączaniu…
Izerska Wielka Wyrypa brzmi ciekawie ale chyba to jednak nie jest sport dla mnie :)
Co do GSS to może jakoś połączymy siły!
Ostatnio w wiadomościach pokazali polkowickiego podróżnika – Michała Gontaszewskiego. Pieszo przebył kraj wzdłuż jego granic pokonując przy tym trzy tysiące kilometrów…
@manaro – Jest takich więcej… Zerknij na stronę: http://terakowski.republika.pl/longplayers.htm Tam odnajdziesz niezłą zbieraninę długodystansowców…