TrekSfera & Avangarda 2011 – byłem, widziałem…
W poprzedni, a w zasadzie za-poprzedni weekend wybrałem się do Warszawy na bardzo ciekawe spotkanie! W budynku nr 34 Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego zlokalizowanym na Ursynowie w dniach 21-24 lipca 2011 r. odbywała się Avangarda 007, a w jej ramach TrekSfera.
Czym jest ta Avangarda?
Avangarda to cykliczne spotkanie miłośników szeroko pojętej fantastyki, fantasy, science-fiction itd… Właśnie tam można spotkać wielbicieli świata Gwiezdnych Wojen i Star Treka, Neuroshimy i różnych światów fantasy, fanów gier planszowych i LARP-ów. Co ciekawe, podobno w tym roku było ok. 1200 osób.
Na Avangardzie jest w zasadzie dla każdego coś dobrego – są wykłady i prelekcje bardziej lub mniej poważne, spotkania z autorami książek i gier oraz niezliczone miejsca przeznaczone na rozgrywki (planszówki, karcianki i co tam jeszcze istnieje). Był też blok celtycki, któremu patronowała Ambasada Republiki Irlandii w Polsce!
Nie zabrakło również części handlowej, gdzie każdy mógł zaopatrzyć się w kostki, plansze i odpowiednie karty albo wybrać coś z setek różnych rekwizytów, figurek i modeli, a nawet skusić się na dość wyszukaną biżuterię…
We wstępie nadmieniłem o TrekSferze, więc warto wyjaśnić co to jest :) Była to część spotkania przeznaczona dla miłośników Star Treka i właśnie głównie dla tego bloku programowego wybrałem się do Warszawy.
Niestety ominąłem wystąpienie Pawła „fluora” Dąbrowskiego - Język klingoński – tlhIngan Hol – fakty i mity, a myślę że było to warte grzechu, zwłaszcza że język klingoński ludzie zaczynają już nawet wpisywać do CV!
Miałem za to przyjemność uczestniczyć w innych wykładach i konkursach, które pozwoliłem sobie wypisać wraz z krótkim komentarzem poniżej:
- Krystian Aparta, Karol Cieślik - Autyzm, Asperger, Spock, Data i Seven of Nine – bardzo ciekawe przeprowadzony wykład, poruszający dość istotne i niebanalne problemy zachowania wymiennych w tytule postaci!
- Gabor „Lichtenstein” Chodkowski-Gyurics - Konkurs trekowego haiku – zabawa dla mnie niezbyt zrozumiała, ale z drugiej strony – z przyjemnością patrzyłem jak się inni bawią :)
- Krystian Aparta, Karol Cieślik – Kalambury i tabu w klimacie Star Trek – w zasadzie nie wymaga to komentarza. Ciekawa była zwłaszcza część tabu, czyli jak powiedzieć coś bez zastosowania najbardziej oczywistych słów…
- Bartek „Bartas” Krzywosz, Łukasz „Wookie” Ludwiczak, Mirek „Mavis” Woźniak - Konkurs wiedzy o Star Trek – ciekawy konkurs, a swoją wiedzę oceniam na jakieś 60%
- Luiza „Eviva” Dobrzyńska - O Wolkanach prawie wszystko – bardzo ciekawy temat, chociaż niestety Eviva nie bardzo chciała dyskutować na pewne tematy. Szkoda, bo jak się okazało na sali było kilka osób o zupełnie różnej ocenie spraw takich jak: rola kobiet w społeczeństwie wolkańskim, wychowywanie oraz najważniejsze – opanowywanie emocji
- Jarosław „Alek Roj” Nowosad - Robot – jeden z nas – temat jakby trochę obok Star Treka ale przedstawiony z ciekawymi nawiązaniami i komentarzem…
- Agnieszka „nureczka” Chodkowska-Gyurics - Pan Spock i kobiety – w zasadzie tytuł wszystko tłumaczy! Podobno jest to drugi odcinek serii – w poprzednim roku można było posłuchać wykładu Kapitan Kirk i kobiety. Ciekaw jestem kto będzie na tapecie w 2012 – może Montgomery Scott?
- Krystian Aparta, Karol Cieślik, Michał „Waterhouse” Kolanko - Star Trek – 1 z 10 – nie do końca było to 1 z 10 ale i tak bardzo ciekawie słuchało się pytań. Tym razem nie napiszę na ile odpowiedziałem (sobie po cichu), bo nie pamiętam ale wiem, że nie było też źle…
- Juliusz „Q__” Mróz - Pytania nie do przebrnięcia – konkurs wiedzy o SF – ten konkurs dla odmiany mnie przerósł, zwłaszcza zę Q__ wymyślał pytania na bieżąco i chyba sięgał do najgłębszych zakamarków części swojej pamięci poświęconej SF!
Tyle o Avangardzie i TrekSferze!
Podsumowując uważam mój pierwszy wyjazd na TrekSferę za bardzo udany! Byłem jedynie trochę zaskoczony/zawiedziony, że tak mało ludzi było przebranych, bo słyszałem m.in. od Dax, że w poprzednich edycjach było pod tym względem dużo lepiej! Ja się przebrałem, co widać na zdjęciu obok :) –>
Tak czy inaczej jeśli ktoś z Was będzie się w przyszłym roku zastanawiał nad wycieczką do Warszawy, to serdecznie polecam, myślę że warto zobaczyć dość niecodzienny spęd dość oryginalnych osób z całej Polski!





Beam me up, Scotty!
Szkoda, że nie wiedziałem o tym spotkaniu, lubię serię ST ale również inne SF nie są mi obce, o czym też wspominałem czasem na swoim blogu. Następnym razem jak się będziesz Jakubie wybierał, to wspomnij mnie, może czas pozwoli i razem odwiedzimy Warszawkę. Z tematów o których wspomniałeś mnie najbardziej zainteresowały postacie Spoka, Daty i Język Klingoński. Niestety nie było nic o mojej ulubionej postaci, a w każdym razie nie wspomniałeś T`Pol.
Ja jakoś nie mogę skończyć oglądać TS. TOS, Voy i ENT spokojnie sobie oglądam, wręcz można powiedzieć iż chłonąłem odcinki. Natomiast TNG jakoś mnie już na pierwszy odcinku odrzuca. A koncepcja DS9, podobnie jak Babilon 5 w ogóle mi się nie podoba.
Ale w sumie, może w końcu wezmę się za filmy ST?
No to po kolei!
W tym roku bawiłam się zdecydowanie gorzej… TrekSfera dopisała pod względem programu, natomiast cała Avangarda już nie bardzo. O ile wcześniej odwiedzałam inne bloki tematyczne, teraz coś godnego uwagi można było zobaczyć tylko u trekowców. Zabrakło mi najbardziej różnorakich atrakcji organizowanych przez fanklub Star Wars (na Avie 007 w ogóle go nie było!), nieśmiertelnej debaty trek kontra wars, LARPa trekowego (wielkie rozczarowanie) i przede wszystkim, bloku naukowego. Organizacja trochę się poprawiła, wystąpienia przestały się na siebie nakładać a męczący trolle je przerywający całe szczęście nie odwiedzili terenu konwentu. Około 200 osób mniej niż kiedyś i większy budynek dawały wrażenie wyludnienia momentami ;)
Ze spraw ogólnych jeszcze na plus dodam obecność oddziału antykwariatu z bogatą ofertą starych książek SF (ja je akurat uwielbiam, a dostać ciężko).
Program TrekSfery co roku różni się minimalnie, więc prezentacji o języku klingońskim Fluor ma jeszcze wiele w zanadrzu. Nureczka o kobietach Spocka miała zdecydowanie mniej do powiedzenia niż o podbojach Kirka, co rozumie samo przez się – ale co sprawiło, że bardziej mi się podobała poprzednio :) Oczywiście najlepiej wspominam położone przez siebie konkursy – było z tym dużo zabawy :P (jaki jeszcze gatunek ma spiczaste uszy? może elfy?) Co do Q, jego wiedza w temacie SF jest ogromna, szacuję, że jakieś 100 razy przekracza moją własną, więc nie ryzykowałam.
@Michał Grzesiczak – Była wzmianka o T’Pol, w kontekście konkursu skojarzeniowego. „Najgorszy serial, cycki” – i już wszyscy wiedzieli o kogo chodzi…
@SpeX - Pierwszy odcinek TNG (w którym nota bene można nawet zauważyć faceta w sukience – taka ciekawostka), był nudny, ale to chyba jakaś cecha wspólna tych podwójnych pilotów Treka. Natomiast im dalej tym lepiej, z każdym sezonem serial się rozkręca. To, że nie oglądałeś TNG jak dla mnie tłumaczy sympatię do VOY’a – po prostu VOY tłucze w kółko jeden format, który po TNG się już wyczerpał i mnie nudził. DS9 ma tego formatu przebłyski na początku, ale później zaczyna się już polityka, wojna i układy – i za to go uwielbiam!
A skąd miałeś ubiór? I dlaczego akurat gwiezdna flota?
@libglib – Nie wiem czy wiesz ale taki tekst nigdy dosłownie nie występuje w serialu :)
@Michał Grzesiczak – OK, jakby co będę pamiętał!
@SpeX – Cały czas myślę o serii wpisów o Star Treku i Twój komentarz również przekonuje mnie, że jest to dobry pomysł. Właśnie pierwszy wpis miał być o ST jako całości i poszczególnych seriach + ankieta :)
@Dax – No właśnie! Ja też się nastawiłem na zobaczenie ludzi w strojach ze Star Wars i słysząc wiele o sławnych LARPach – chciałem tę zabawę zobaczyć…
PS. Proszę mi nie obrażać T’Pol :P – swoją drogą, o Niej i innych żeńskich postaciach w ST też będzie wpis :)
@Wojciech – Mundur miałem pożyczony od grupy miłośników ST z Krakowa, dzięki uprzejmości Dax! Niestety mają tylko mundury Gwiezdnej Floty, ale jakbym mógł wybierać, to oczywiście założyłbym strój wolkańskiego ambasadora :)
Bardzo fajnie to wygląda. Chyba za rok też się wybiorę.
Ogólnie bardziej podchodziłby mi klimat Star-Wars ale może zacznę oglądać całość Star Treka od początku i też się przekonam.
Klingoński w CV powiadasz :D o tym nie pomyślałem …
Na początku uwaga – bardzo ładna strona :)
Większość rzeczy dotyczących Avangardy podsumowała już Scully – ale była tylko jeden dzień. Ja w Wawie byłem od środy i przez cały konwent w sumie dobrze się bawiłem chociaż wspinaczki między piętrami po schodach potrafiły dać we znaki.
Ale rzeczywiście – wrażenie wyludnienia było. No i ten brak bufetu – normalnie skandal ^^ za to Pizza Dominium musiała zanotować rekordowy obrót w te dni.
Na brak Star Warsów jakoś nie narzekałem.
Wtopy Scully na konkursach – bezcenne ::D
I rzeczywiście blok trekowy robił wrażenie najbardziej poskładanego. Jak komuś się podobało to zapraszam do Poznania – tym razem na Polcon w dniach 25-28 sierpnia. też się będzie działo i to nawet dużo.
A pilot TNG jest boski – ale rozumie się go dopiero po obejrzeniu dwuczęściowego końca serialu.
W końcu the trial never ends…
@Executor – Jeśli pojedziesz, to będziesz przebrany? Co do oglądania ST, to koniecznie zabierz się za robotę, bo to jest 726 epizodów + 11 filmów i trochę zajmuje…
W zasadzie o tym CV było między innymi dla Ciebie, bo wiem że lubisz takie różne dziwne rzeczy sobie wpisywać :P
@Beyo – Witam na mojej stronie i dziękuję za komentarz! Zapraszam do kolejnych odwiedzin i oczywiście dziękuję za pochwałę :)
Co do braku bufetu masz rację! Mnie zaskoczył też brak automatów z zimnymi napojami!
Co do Star Wars, to mi osobiście ich akurat brakowało :)
Na Polcon się nie wybiorę, bo mam już inne plany z drugiej strony Polski, a co do pilota TNG to chyba muszę sobie odświeżyć, bo już nie pamiętam co tam się działo…
Co do SW. Miały być 3 punkty programu. Był jeden w niedzielę o 10. W ogóle co do bloku SW to na jakieś dwa tygodnie przed konwentem dostałem wiadomość od organizatorów, ze jeżeli Utapau (grupa fanów ze Skierniewic) chce Swowe atrakcje to je musi sama zrobić. Oczywiście nie było już na to czasu. Niestety organizatorzy nie poinformowali wcześniej, że punkty SW są im potrzebne (w zeszłych latach zawsze były).
Punktów s.f. praktycznie nie było, a te kilka nie licznych to porażka. Szczerze mówiąc nie jestem wielkim fanem Treka, ale muszę przyznać, że gdyby nie Treksfera konwent byłby totalnym dnem.
W ogóle jak na konwent fantastyczny to było sporo rzeczy nie związanych z fantastyką.
A co do liczby przebranych fanów to i tak nie było źle. Wśród SWowców liczba przebranych osób na konwentach, nie należących do żadnej z kostiumowych organizacji jest bardzo mała.
IMO generalnie Star Trek ratował ten konwent.
MistrzSeller
@Łukasz – Witam na mojej stronie i dziękuję za komentarz!
Jeśli uda mi się wybrać na Avangardę w przyszłym roku, to mam nadzieję, że uda się Wam coś ciekawego związanego z SW zrobić :)
Szczególnie liczę na problematykę filozofii i religii w SW oraz osławioną debatę z fanami ST.
Napisałeś, że było sporo rzeczy niezwiązanych z fantastyką – co miałeś na myśli?
@Jakub – rozumiem, że w mundurze Floty byłeś najprzystojniejszym mężczyzną na Avangardzie :P Ciągnąc dalej temat stroju to bardziej byś pasował na spotkanie SW w swoim brązowym płaszczu i ze świetlnym mieczem niż jako Pseudo Riker :)
Ja chce takie figurki jak na pierwszym zdjęciu, są świetne – gratulacje dla twórczyni!
Taaak, najprzystojniejszy w całej galaktyce może jeszcze…
@Gosia – Oczywiście! :P
@Dax – Nawet w całej gromadzie :P
I może skończymy tę mało merytoryczną dyskusję, skoro już pośmialiśmy się ze mnie…