GoldenLine.pl  FaceBook  linkedin  Profeo  Google+  Nasza-Klasa  FILMWEB  wiki  last.fm  Flickr  linkedin  Allegro  EveryTrail

GSB (dzień 5): Cisna – Komańcza, czyli w poszukiwaniu Mateusza IV

17 sierpnia 2011 | 8 komentarzy | Kategorie: Turystyka

Dzisiejszy dzień to ponad 31 km (według odbiornika GPS 38 km), które udało się przebyć w równe 10 h.

Na trasie mało ludzi ale za to bardzo dużo błota. Udało mi się nawet spotkać prawdziwego żubra i dużo śladów rysia oraz dzika. W ramach ciekawostek, trafiłem też na oryginalny pomnik na przełęczy Żebrak.

Dzisiejsze dwa największe wzniesienia to Wołosań (1071 m n.p.m.) i Chryszczata (997 m n.p.m.).

Na tym drugim szczycie zrobiliśmy sobie z Ryjkiem o 14 postój aby popodziwiać fantastyczne oznaczenia szlaków na wielkim betonowym słupie.

Na noc zaszedłem do schroniska PTTK w Komańczy, obsługa na 5, jedzenie też bardzo dobre szczególnie polecam placek po bieszczadzku. Dla zainteresowanych nocleg w pokoju 30 – 35 zł, a w domku turystycznym 20 zł.

Dotychczas przeszedłem: 94,5 km
Do końca zostało: 401,5 km

Jutro wybieram się do Puław lub do Wisłoczka.

Tytułowego Mateusza IV nie znalazłem ale zachęcam Was do posłuchania o tej ciekawej postaci:

Mateusz IV

Poniżej mapa z przebytą trasą:

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:
.

Może zainteresować Cię jeszcze:

8 komentarzy

  1. Długa droga! ale pielgrzymi pokonują często dłuższe dystanse
    i to w szkodliwej atmosferze… spalin :)
    Bardzo dobre zdjęcia, komórką cykane?

  2. @Krystyna – Tylko ze pielgrzymi maja proste trasy i ktos im wozi rzeczy…
    Zdjecia robione telefonem, bo darowalem sobie zabieranie ciezkiego aparatu!

  3. Ja też wczoraj widziałem Żubra… Na półce w sklepie :) Powodzenia w dlaszej części wędrówki !!

  4. Dziś chyba nasz wędrowiec nie napisze nam nic… Z tego co można wyczytać z mapy zasięgu sieci Orange to w okolicach dzisiejszego noclegu Jakuba jest wielka biała plama. Sieci – brak, więc wpisu też brak i jak widać APRS też nie dał dziś rady.

  5. @Gosia – Rzeczywiście zasięgu nie było ale jeszcze żyje…

    Dziś możecie się spodziewać 2 wpisów opatrzonych zdjęciami i oczywiście odpowiednimi mapami!

  6. Ciekawe dlaczego ominąłeś szerokim łukiem Bałuciankę?
    Może warto by było odwiedzić i pozdrowić ziomali :)
    OK, żartowałam, my z Widzewa mamy poczucie humoru :)

  7. @Krystyna – Przecież wiesz, że Jakub ma obsesję przejścia szlaku od kropki do kropki i nie ma opcji aby zejść z raz obranej ścieżki… zatem zejście ze szlaku to tylko przy zgubieniu go… :P

  8. @Krystyna – Gosia dobrze napisala! Ja trzymam sie ostro czerwonego szlaku i żadne mi tam Bałucianki w głowie :-P

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.