GoldenLine.pl  FaceBook  linkedin  Profeo  Google+  Nasza-Klasa  FILMWEB  wiki  last.fm  Flickr  linkedin  Allegro  EveryTrail

GSB (dzień 4): Cisna & Krystyna Prońko – Deszcz w Cisnej

16 sierpnia 2011 | 13 komentarzy | Kategorie: Muzyka, Turystyka

Miałem dziś wyruszyć do Komańczy ale niestety od rana do mniej wiecej 12 padał deszcz. W związku z tym postanowiłem przeczekać tę nieprzyjemną aure w Bacówce pod Honem i spróbować szczęścia jutro. Oczywiście mogłem wyjść po tej 12 ale etap Cisna – Komańcza to 33 km i ok 12 h marszu wliczając w to odpoczynki, bez jakiejkolwiek możliwości zatrzymania sie po drodze…

Gosia i Łukasz zebrali sie już do Krakowa, wiec jutro wyruszam sam lub z poznanymi kilka dni temu ludzmi z Poznania i Warszawy.

Tyle na dziś – przynajmniej udalo mi sie nadrobić wpisy!
Na zakończenie zapraszam do posłuchania piosenki „w temacie” ;-)

Krystyna Prońko – Deszcz w Cisnej

Spośród wielu bzdur
Które niosą stada chmur
Ja lubię deszcz
Deszcz w Cisnej.

W wielkim mieście nie wie nikt
Ile czasu może mżyć?
Taki deszcz
Deszcz w Cisnej

Koła aut się ślizgają
Wycieraczki smutno w deszczu łkają
Kropel głuchy rytm
Stuka w moje drzwi
Pasjans, który stawiam dziś od rana
Znów nie wyszedł mi.

Spośród wielu bzdur
Które niosą stada chmur
Ja lubię deszcz
Deszcz w Cisnej

Na krzyżówce przysiadł ptak
Widać jemu też nie w smak
Taki deszcz
Deszcz w Cisnej

Czy kto deszcz taki widział?
Noe z arką by mi się przydał
Kropel głuchy rytm
Stuka w moje drzwi
Pasjans, który stawiam dziś od rana
Znów nie wyszedł mi.

Spośród wielu bzdur
Które niosą stada chmur
Ja lubie deszcz
Deszcz w Cisnej

Z każdą większą kroplą dżdżu
Coraz lepiej jest mi tu
Kiedy deszcz
Deszcz w Cisnej

Koła aut się ślizgają
Wycieraczki smutno w deszczu łkają
Kropel głuchy rytm
Stuka w moje drzwi
Pasjans, który stawiam dziś od rana
Znów nie wyszedł mi.

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:
.

Może zainteresować Cię jeszcze:

13 komentarzy

  1. Gosia i Łukasz po prawie 6 h jazdy dojechali w końcu do Krakowa…
    Niestety dla mnie póki co GSB zakończył się po raz trzeci wcześniej niż bym chciała bo po 70 km. Jednakże teraz wszyscy śledzący poczynania Jakuba mogą przy okazji „trzymać” kciuki za moją naukę do egzaminu… :)

  2. Myślę, że ta zwrotka oddaje cały klimat tej sytuacji :)
    „W wielkim mieście nie wie nikt
    Ile czasu może mżyć?
    Taki deszcz
    Deszcz w Cisnej”

  3. Jakubie powodzenia w dalszej części wędrówki i nie zapomnij że dzisiaj o 20.45 Wisła bedzię stawiac pierwszy krok do upragnionej Ligi Mistrzów i wypadałoby takie wydarzenie zobaczyć choćby przez sopcasta, bo podejrzewam ,że w schronisku może być ciężko o TV z relacją z tego wydarzenia :))

  4. Witam !

    Przeglądałem mapę na aprs.fi i znalazłem wędrowca z radiem.

    Mam wrażenie, że widzieliśmy się na Tarnicy 13 sierpnia.
    Robiłeś nam zdjęcie aparatem Canon D5000.
    Sam natomiast używasz aparatu Noname.

    73
    sq9niy – bodzio

  5. @manaro – Niestety nie mam „tego genu” i nawet nie wiedzialbym ktorej druzynie kibicowac :-P

  6. @bodzio – Witam na mojej stronie i dziekuje za komentarz!
    Niestety to nie mnie spotkales :-)
    Ja tego dnia spotkalem tez dwoch innych krotkofalowcow, wiec moze ktorys z nich robil Wam zdjecia…

  7. Jakub a od kiedy Ty z cukru jesteś?? „Ładuj w deszcz :P”

  8. No wiesz Ruda - Jakub to może z cukru nie jest ale nie wzięłaś pod uwagę biednego Ryjka – on to by się na pewno roztopił… A przecież wiadomo, że jak by się coś stało Ryjkowi to Jakuba serce (uwaga podobno takowe posiada) by pękło :)

  9. @Gosia & @Ruda – :-P

  10. etap Cisna – Komańcza to 33 km i ok 12 h marszu wliczając w to odpoczynki, bez jakiejkolwiek możliwości zatrzymania sie po drodze

    Hmmm… Można się zatrzymać w Maniowie u Jankesów lub zajrzeć na Balnicę czy do Bazy w Łupkowie… Wszystko mniej lub bardziej po drodze z Cisnej do Komańczy…
    Tak czy siak zazdroszczę i powodzenia :)

  11. @Wojtek – Wszystko to prawda ale pod warunkiem, ze zejdziesz z GSB, a ja trzymam sie ostro tych bialo-czerwonych paskow :-)

  12. No niepocieszony byłem, że nie skompletowałem choć bieszczadzkiej części szlaku. Trzymam zatem kciuki za powodzenie i pogodę na dalszą część. Korzystając z rozpędu mnie się po drodze tatry wysokie napatoczyły w zeszły weekend a i w ten się wybieram (pomacham ze Świnicy:) )

  13. @Łukasz – Musze niestety przyznac, ze duzo straciles, bo etap od Cisnej ma zupelnie inny klimat niz poprzednie…

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.