GSB (dzień 3): Chatka Puchatka – Cisna (Bacówka pod Honem)
Ponieważ poprzedniego dnia musieliśmy zatrzymać się wcześniej niż planowałem, to teraz trzeba było nadrobić i przeszliśmy ponad 31 km z sumą przewyższeń ponad 900 m.
Trasa w zasadzie dzieli się na dwa odcinki: Chatka Puchatka – Smerek 12,5 km i Smerek – Cisna (Bacówka pod Honem) 18,5 km. Widokowo bardzo przyjemnie ale ostatnie kilometry dają bardzo w kość!
Tym razem udało nam sie zarezerwować nocleg na łózko i z dostępem do ciepłego prysznica :)
Koszt 30 zł ale jak dla mnie 21 zł dzięki 20% zniżce PTTK i 10% zniżki dla przewodników ;-)
W Bacówce Pod Honem są nowi gospodarze i jak na razie oceniam zarówno ich podejście do gości, jak i jedzenie na 5.
Dotychczas przeszedłem: 64 km
Do końca zostało: 432 km
Poniżej dwie mapy z przebytą trasą:
Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:
.
8 komentarzy
Trackback/Pingback
- Muzyka do ognicha | Nowy rok, nowe możliwości - again - [...] się marzy, wyjazd w Bieszczady, ognisko, gitara i [...]




Jak na pagórkowata trasę, to dystans spory. Nie dziwię się, że ostatnie km dały w kość ;-)
Myślę, że łóżko, a szczególnie możliwość prysznica dodaje skrzydeł :)
@Daggerka – według odbiornika GPS w Jakubowym telefonie kilometraż był znacznie większy – chyba nawet nie napiszę… :)
@Krystyna – oj prysznic dał i to dużo ale do tego jeszcze sen na łóżku a nie na podłodze to zupełnie inna jakość :)
A po ciepłym prysznicu najlepsze jest zime piwko po długiej wędrówce.. Czy nowi gospodarze serwują coś takiego ? :)
@manaro – niestety jeszcze nie :( tzn jako nowi gospodarze od nowa muszą załatwiać koncesję itd więc póki co jest jedynie herbatka i kawa… Oczywiście w planach jest koncesja i zimne piwko dla strudzonych ale to dopiero w następnym sezonie.
Może pod ladą trzymają i wystarczy grzecznie poprosić :)
@manaro – Niestety nie ale mozna dać swoje piwo do ochłodzenia (najblizszy sklep w odleglosci ok. 1 km)