GSB (dzień 18): Schronisko PTTK na Markowych Szczawinach – Schronisko PTTK Na Hali Miziowej
Dzisiejsza ponad 25 km trasa była trochę monotonna ale nie oznacza to, że była nudna!
Dość szybko wyszedłem z Markowych Szczawin – byłem pierwszym klientem po wrzątek przy okienku ;-) i jakoś też szybko dotarłem do Mędralowej (1169 m n.p.m.).
Tutaj spotkało mnie zaskoczenie! Okazuje się, że własnie na tym szczycie znajduje sie najbardziej wysunięty na północ punkt Słowacji!
Tutaj może dodam, że ponad 3/4 dzisiejszej trasy wędrowałem drogą idącą wzdłuż słupków granicznych polsko-słowackich. Dzięki temu nie ma szans zgubić szlaku :-)
Miejsce bazy namiotowej na Przełęczy Głuchaczki minąłem tak szybko, że nawet nie zauważyłem czy zostały po niej jakieś ślady…
Potem miałem kilka podejść i zejść na Jaworzynę (1047 m n.p.m.), Beskid Krzyżowski (923 m n.p.m.) i finalnie tuż przed Przełęczą Glinne (809 m n.p.m.) wszedłem sobie na Studenta (935 m n.p.m.) :-)
Niestety na wspomnianej przełęczy nie działa już bar. Można jedynie kupić herbatę, kawę i wodę oraz oacypki, przepraszam – serki góralskie w małej drewnianej budce obok kantoru… Tam też znajduje się idealna ławka do ucięcia sobie popołudniowej drzemki..
Ostatni dzisiejszy etap to wspinaczka do Schroniska Na Hali Miziowej – ok. 500 m przewyższenia na dystansie niespełna 5 km.
W schronisku-hotelu jest raczej mało ludzi i niestety zastałem zamknięty bar ale otwartą restaurację…
Cena noclegu od 29 zł a zniżki są uznawane!
Dziś przekroczyłem wreszcie 400 km, a jutro planuję dojść do Węgierskiej Górki.
Dotychczas przeszedłem: 420 km
Do końca zostało: 76 km
Poniżej mapa z przebytą trasą:





Oj nie wiem czy się Student z tego ucieszy
Kiedyś taka wędrówka wzdłuż słupków granicznych to była atrakcja z dreszczykiem, a teraz? Tylko ciekawostka
i to nie dla wszystkich…
Co do cyferek, to -76- wygląda już jak stąd na Sikawę, prawie :))
Węgierska Górka… Wracają wspomnienia czasów studenckich 2004 rok Rajd PK :)
No prawie już można gratulować, prognozy twierdzą, że dobra pogoda ma się utrzymać, więc ściskam kułaki, bo do końca już niedaleko, szampana trzeba chłodzić;)
@Kaś – Kto go tam wie…
@Krystyna – Mnie zawsze ekscytowaly slupki graniczne – zarowno za starych czasow jak i nowych :-) Na Sikawe to jest raczej 7,6 km…
@manaro – Kiedys widzialem rajd PK w Beskidzie Sadeckim i szbko wymazalem ten obraz z pamieci :-)
@Łukasz – Dzieki – jak wiadac juz malo zostalo!
@