GSB (dzień 12): Krynica Zdrój – Cyrla
Dzisiejszy dzień można nazwać ”dniem mokrym”! Najpierw straszny upał przy podejsciu na Jaworzynę Krynicką i wychodzące ostatnie poty, a potem deszcz i grad (ok. 1,5 cm) na trasie pomiędzy Halą Łabowską a Cyrlą.
Na początkowym podejściu nie spotkałem żadnych turystów! – wszyscy wjeżdżają na górę kolejką gondolową… Na samej Jaworzynie panuje klimat krupówkowy :-) i ceny też są niezłe - za 1,5 l wody zapłaciłem 7 zł!!!
Na Czubakowskiej znów spotkałem Kaś i Studenta, potem na Hali Łabowskiej i ostatecznie jak zaczął padać grad to znów szliśmy razem.
Na nocleg zostałem w jednym z moich ulubieńszych schronisk w Łabowskiej - na Cyrli. Polecam ze względu na świetny klimat, ludzi i wyśmienite jedzenie - zwłaszcza ”kielbasa po łabowsku” jest warta grzechu. Co ciekawe aktualnym kierownikiem jest Szymon, mój dobry znajomy z kursu SKPG :-). Miejsc w pokojach niestety nie było, więc dostaliśmy podłogę za 10 + 1,17 zł (dla gminy Rytro).
W trakcie podejścia na Jaworzyne, przy Diabelskim Kamieniu przekroczyłem połowę mojej trasy!
Dotychczas przeszedłem: 269 km
Do końca zostało: 227 km
Poniżej mapa z przebytą trasą:





Cena wody na Jaworzynie to napewno wina rządów Tuska :) 227 km to już raz dwa zleci… Pozdrawiam
Szymon jest teraz szefem schroniska Cyrla? Super:D
@manaro – Tutaj Tusk nie ma zbyt wiele do gadania poza podwyzka VATu… Jak na razie tzw. rzad nie ustala jeszcze odgornych cen detalicznych ale kto wie…
@MAciek – Ciekawe czy myslimy o tej samej osobie? Tak czy inaczej Szymon swietnie sie odnajduje w pracy na Cyrli!