GoldenLine.pl  FaceBook  linkedin  Profeo  Google+  Nasza-Klasa  FILMWEB  wiki  last.fm  Flickr  linkedin  Allegro  EveryTrail

Znaczek ze Stalinogrodu

12 lipca 2011 | 12 komentarzy | Kategorie: Inne

Od jakiegoś czasu na portalu społecznościowym GoldenLine mam przyjemność być administratorem (nazywanym założycielem) grupy o nazwie FILATELISTYKA – stare znaczki, listy, całostki, druki filatelistyczne, widokówki. Niestety ciekawe informacje i dyskusje o znaczkach, całostkach pojawiają się tam bardzo sporadycznie. Najczęściej ktoś zapisuje się do grupy aby wrzucić zdjęcia swoich zbiorów „po dziadku” i zapytać czy są one coś warte. Zazwyczaj oczekiwania są ogromne, a rzeczywistość bardzo przykra…

Mniej więcej w 99,9% procentach przedstawiane zbiory są typową masówką popularnych znaczków z lat ’70 i ’80 sprzedawanych w tzw. abonamencie. Nie przypominam sobie aby kiedykolwiek ktoś pokazał zbiór lub jeden walor, który przedstawiałby jakąkolwiek, większą niż 100 zł wartość finansową. Pojawiają się za to czasem (0,1%) ciekawe obiekty z punktu widzenia poznawczego!

Pewnego razu jeden z członków grupy wysłał skan dość niepozornego znaczka, z pytaniami – co to jest? i czy to jest coś warte? Okazało się, że walor nie ma specjalnej wartości finansowej ale jest ciekawostką, którą postanowiłem podzieli się z Wami w dniu dzisiejszym, zwłaszcza że otrzymałem ten znaczek w prezencie od właściciela.

Naszym obiektem jest znaczek, a w zasadzie profesjonalniej pisząc nalepka wydana przez FOS, czyli Fundusz Odbudowy Szkół. Nie jest to walor pochodzący z obiegu pocztowego lecz propagandowy druk-cegiełka potwierdzająca wpłatę określonej kwoty na wspomniany fundusz.

Nalepka jest wydrukowana na dość grubym papierze, o niskiej jakości za pomocą brązowej farby (prawdopodobnie druk walcem). Brak jest ząbkowania, a więc znaczek był cięty i/lub wydzierany z arkusza. Wartość nominalna wynosi 1,20 zł.

Co więc jest ciekawego w tej nalepce?

Ciekawym jest to, że wspomniana składka była zbierana na Fundusz Odbudowy Szkół Województwa Stalinogrodzkiego!

Powyższy niesamowity twór geograficzny istniał w Polsce nieco ponad 3,5 roku i powstał dokładnie 9 marca 1953 r., czyli w dniu pogrzebu Józefa Stalina (najsławniejszego w historii świata Gruzina, którego imię i nazwisko oraz otczestwo w oryginale brzmi: იოსებ ბესარიონის ძე ჯუღაშვილი).

Ten piękny epizod w polskiej historii i geografii zakończył się 20 grudnia 1956 r. na fali krytyki stalinizmu i całego mijającego okresu.

W tym to właśnie okresie najbardziej przemysłowe z polskich miast – Katowice stały się Stalinogrodem, a całe województwo przemianowano z województwa katowickiego na województwo stalinogrodzkie!

Pozwolę sobie również przypomnieć, że w tzw. międzyczasie (22 lipca 1955 r.) ukończono również budowę Pałacu Kultury i Nauki im. Józefa Stalina, czyli wielki dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego!

Nie wiem jak to się stało ale Józef Stalin w polskiej filatelistyce nie występował tak często jak można by się spodziewać. W tamtych czasach na znaczkach dominował ojciec narodu Bolesław Bierut. Wielkiego przywódcę Związku Sowieckiego (Radzieckiego) odnajdujemy jedynie na:

  • znaczkach 569-570 (+FDC) wydanych 30 października 1950 r. z okazji Miesiąca przyjaźni polsko-radzieckiej – portret Józefa Stalina
  • znaczku 686 (+FDC) wydanym 30 listopada 1953 w ramach serii Budowle Warszawy – zarys i pełna nazwa Pałacu Kultury i Nauki im. Józefa Stalina
  • pieczątkach stosowanych w Stalinogrodzie w latach 1953-1956
  • nalepkach propagandowych, takich jak przedstawiona powyżej…
Tyle ciekawostek na dziś – dobranoc drogie dzieci!
Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:
.

Może zainteresować Cię jeszcze:

12 komentarzy

  1. Bardzo ciekawy artylul! Dziekuje

  2. No pięknie, pokazałeś kawałek najnowszej historii w nalepce propagandowej, może ktoś się zachęci do filatelistyki

  3. @Nova50+ – Cieszę się, że Ci się spodobał!

    @RafałC – Szczerze wątpię! Myślę, że filatelistyka, tak i inne formy zaawansowanego kolekcjonerstwa powoli umierają i to z kilku powodów…

  4. Very educational article! jak to mówią na wyspach :)
    I faktycznie, tyle ciekawostek w tak krótkim wpisie, można być tylko pozytywnie zaskoczonym i wdzięcznym…
    Niemniej, mnie jeszcze coś kołacze się po białej głowie…
    Dziś dowiedziałam się, że იოსებ ბესარიონის ძე ჯუღაშვილი był wielkim degustatorem i znawcą armeńskich koniaków.. czyż to nie jest jakiś ludzki rys w jego charakterze?..
    Nie ma to związku z filatelistyką… ale z imiennikiem na pewno tak :)

  5. ps. następnym razem może jakiś wpis o „świnkach”.. to na pewno fascynuje więcej osób niż znaczki :D

  6. @Krystyna – Widzę, że te wyspy coś ostatnio są często na tapecie!
    Tak na marginesie – armeńskich czy ormiańskich? :P

    Jeśli chodzi o „świnki”, to masz na myśli naszych rządzących polityków, czy złote pięciorublówki?

  7. Armenia to kraj i wszystko co się z tym wiąże jest „armeńskie”, Armeńczyk, język (urzędowy) armeński, przemysł, produkty a więc i koniak :)
    „Ormiański” odnosi sie tylko do narodu ormiańskiego, który zamieszkuje Armenię ale nie tylko.. więc będzie to jęz. ormiański, muzyka itd…
    Też z tym kiedyś miałam problem ale od czego są uczeni, filolog czasem się do czegoś przydaje :)

    Politycy to lwy a „świnki” to złoto :)

  8. @Krystyna – Ja bym taki nie był pewien ale mam znajomą filolog, więc zaraz Ją zaproszę do naszej dyskusji :)

    Zwróć uwagę, że ja nie pisałem ogólnie o politykach, lecz o rządzących politykach – to wielka różnica!

  9. Jakubie, dołączam więc do dyskusji :)
    Co do „armeński” kontra „ormiański”, to zdecydowanie zgadzam się z panią Krystyną. Armenia to cały kraj, a Ormianie to jedynie nacja mieszkająca tam, tak, jak Cyganie u nas przecież

  10. @Magda – Dziękuję za komentarz i za ciekawą interpretację! Mnie to jednak jakoś nadal trochę nie pasuje :)

  11. Ciekawa kwestia z tym województwem. Nigdy o nim nie słyszałem. Właściwie w szkołach do czasów PRL właściwie się nie dochodzi… Z perspektywy nauczycieli istotniejszy jest australopitek aniżeli wydarzenia ostatnich 30-40 lat. Znaczki. Ciekawe hobby. Podobnie jak osobnicy, o których piszesz – mam w domu klaser pełen znaczków. Właściwie nie znam ich wartości, nawet nie wiem co to za znaczki, ale nie ma co specjalnie się ośmieszać na takich forach jak to na GL swoją niewiedzą :)
    Pozdrawiam

  12. @Łukasz L. – Niestety masz rację! Sam ubolewam nad tym, że historia współczesna jest traktowana w polskich szkołach bardzo po macoszemu. Nie ma się jednak co dziwić – czasem trudno jest pewne współczesne wydarzenia przedstawić naprawdę obiektywnie, a sprawy Egiptu lub Grecji o wiele łatwiej…
    Co do Twoich znaczków – jeśli podeślesz mi ich zdjęcia, to chętnie zerknę i powiem Ci czy jest tam coś ciekawego!
    PS. O ciekawych znaczkach jeszcze u mnie będzie – nawet jeden wpis jest na ukończeniu…

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.