GoldenLine.pl  FaceBook  linkedin  Profeo  Google+  Nasza-Klasa  FILMWEB  wiki  last.fm  Flickr  linkedin  Allegro  EveryTrail

W skrócie – Rafał A. Ziemkiewicz

7 czerwca 2011 | 2 komentarzy | Kategorie: Książki, Polityka

Bardzo długo zbierałem się do dzisiejszej recenzji i jak widzę po dacie pierwszego zapisu szkicu – wychodzi ponad trzy miesiące…

Postanowiłem napisać kilka słów o książce W skrócie autorstwa Rafała A. Ziemkiewicza wydanej w 2009 przez wydawnictwo Fabryka Słów.

Publikacja podzielona jest na dwie części:

Pierwsza, zatytułowana Silva rerum (łacińskie – las rzeczy) jest rodzajem spisu alfabetycznego pewnych pojęć, które zdaniem autora są istotne dla opisu otaczającej nas rzeczywistości polityczno-gospodarczo-społecznej. Nasuwa się tutaj, przynajmniej u mnie, skojarzenie z Abecadełem Stefana Kisielewskiego albo Alfabetem Jerzego Urbana. Oczywiście w dwóch ostatnich pozycjach hasła ułożone są według nazwisk, a u Pana Ziemkiewicza raczej pojęć, chociaż nazwiska też się pojawiają, oj pojawiają…

Druga część książki zatytułowana Pies łańcuchowy obejmuje cztery wywiady, przeprowadzone z autorem w różnych mediach.

Całość opatrzona jest dość licznymi satyrycznymi grafikami Andrzeja Krauze.

W zasadzie książka przeznaczona jest dla wszystkich czytelników, ale mam wrażenie, że zupełnie inaczej może zostać odebrana przez osoby zaznajomione z wcześniejszą twórczością Rafała A. Ziemkiewicza…

Nowi czytelnicy poznają krok po kroku (alfabetycznie) główne poglądy i tezy prezentowane przez autora w różnorodnych innych tekstach. Starzy czytelnicy będę mogli uporządkować swoją „wiedzę”, upewnić się w pewnych podejrzeniach i jeszcze klarowniej wypracować sobie opinię o tym, czy zgadzają się z Panem Ziemkiewiczem, czy też uważają Go za „skrytego Żyda”, „PiSowskiego pieska”, „spasionego obmierzłego wieprza” itd.

Jak widać po przytoczonych przykładach niechęć do tego publicysty kierowana jest z różnych stron, a jak możemy dowiedzieć się ze słów Hermana Bucholca (z Ziemi Obiecanej Władysława Reymonta) „…ja to lubię jak na mnie plują, to chociaż szczerze i więcej zabawy niż co inne…”

Ja osobiście bardzo lubię Jego publicystykę – zarówno tę książkową, jak i tę publikowaną w różnych (lub) czasopismach, a przecież daleko mi do PiSowca, POwca, skrytego Żyda, czy jeszcze innej opcji… Oczywiście czasem się nie zgadzam z postawionymi przez autora tezami lub Jego tokiem myślowym oraz wyciąganymi wnioskami ale przecież nie o ślepą wiarę tutaj chodzi lecz o rozumowe poznanie!

Aby zachęcić do lektury postanowiłem wybrać dla Was kilka haseł, na które warto zerknąć nawet jeśli nie kupicie książki (są księgarnie z możliwością poczytania):

  • Antysemityzm – o tym, jak kiedyś rozpoznawało się antysemitę, a jak to wygląda teraz…
  • Bufet – o klimacie spotkań bankietowych i o tzw. elitach. Ziemkiewicz pisze o sferach politycznych, a ja mógłbym dodać kilka ciekawych opowieści o sferach naukowych…
  • KRUS – o jednej z najważniejszych instytucji istniejących we współczesnej Polsce. Wychodzi na to, że nie jest ona ważna ze względów dla których powstała (zabezpieczenie życia rolników), lecz ma kluczowe znaczenie, ze względów polityczno-towarzyskich…
  • Liberalizm vs Neoliberalizm - o tym, jak bardzo ludzie mylą te pojęcia i źle interpretują wszelkie znaki na ziemi i na niebie :)
  • Mein Kampf – kilka słów o tym, co jest w tej książce i dlaczego jest u nas zabroniona oraz czy poglądy socjalistyczne mogą być „skrajnie prawicowe?” :)
  • Renty inwalidzkie –  o tym, że możemy być w jakiejś dziedzinie w czołówce światowej
  • Syndrom kolejarza – to akurat mniej nasz problem ale też warto poczytać, co autor ma do powiedzenia w temacie…
  • Zło-dzie-je, zło-dzie-je! - bogate rozwinięcie problemu, kto?, komu? i dlaczego?

Tym którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z literaturą Pana Ziemkiewicza szczególnie polecam hasło Salon, które może być wstępem do wielu innych…

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:
.

Może zainteresować Cię jeszcze:

2 komentarzy

  1. Każde na świecie paskudztwo, które dzięki trywialności lub trywializacji swych wezwań przyciągnęło miliony (które będą gotowe dostosować świat do tego paskudztwa per fas et nefas), znajdzie swoich apologetów na różnych poziomach. Od ryku tłumu maszerującego nocą z pochodniami do zręcznie podanych i wytwornie wysłowionych teoretycznych sformułowań, od grubiańskich karykatur do pokrywających świetnym warsztatem parszywe treści plakatów i grafik.

    Tak się dzieje, bo nie ma automatycznego sprzężenia między inteligencją i jakością charakteru, zdolnościami artystycznymi a dyspozycyjnością dla kolejnych pojawiających się władz. Gdy minie 500 lat może uznają Urbana czy Pounda czy Celine za cudownie światłe umysły, przedtem pamiętane im będzie jakie kierunki myśli (czy bezmyślności) popierali.

    Podobno niektóre japońskie ryby, choć wysoce toksyczne, gdy właściwie krojone, są smaczne i nieszkodliwe. Powodzenia tym, którzy wierzą, że ciąć potrafią.

  2. Cześć, dzięki za odwiedziny. Mój adres mailowy, to: xxxx@yyy [usunąłem oryginalny adres, aby nie dawać pożywki spamerom - JM]

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.