GoldenLine.pl  FaceBook  linkedin  Profeo  Google+  Nasza-Klasa  FILMWEB  wiki  last.fm  Flickr  linkedin  Allegro  EveryTrail

Chemiluminescencja – czyli jak zrobić miecz świetlny :)

26 marca 2011 | 16 komentarzy | Kategorie: Nauka

Zacząłem odgrzebywać stare szkice wpisów (mam ich 38), bo pomyślałem, że czas już je wreszcie opublikować. Na pierwszy ogień poszedł poniższy wpis o eksperymencie ilustrującym chemiluminescencję. Czekał on na publikację od lutego 2009…

Może zaczniemy od tego – czym jest chemiluminescencja?

Jest to rodzaj emisji fal elektromagnetycznych w zakresie widzialnym, czyli emisji fal świetlnych, możliwy do otrzymania w wyniku reakcji chemicznych.

Istnieją jeszcze inne rodzaje luminescencji:

  • bioluminescencja – emisja w przypadku organizmów żywych (np. kryl, Lampyris noctiluca, Photinus pyralis etc.)
  • elektroluminescencja - emisja pod wpływem przepływu prądu elektrycznego (np. w diodach LED)
  • elektronoluminescencja - emisja pod wpływem elektronów bombardujących luminofor (np. w kineskopach)
  • fotoluminescencja (fluorescencja, fosforescencja) – pochłonięcie promieniowania EM (IR, Vis, UV) i wyemitowanie pochłoniętej energii w formie promieniowania o mniejszej wartości energii niż pochłonięta (czyli mniejszej częstotliwości lub jak kto woli większej długości fali, bo E= hv, a v=c/λ) (np. świetlówki, cyfry w zegarkach)
  • krystaloluminescencja – emisja w trakcie formowania kryształów
  • radioluminescencja, scyntylacja - emisja pod wpływem promieniowania jonizującego (czyli takiego, które powoduje wyrwanie przynajmniej jednego elektronu z atomu) (np. liczniki-detektory promenowania jonizującego)
  • sonoluminescencja – emisja pod wpływem fali mechanicznej - ultradźwięków (nie znam zastosowania ani miejsca do zaobserwowania)
  • termoluminescencja – emisja pod wpływem dostarczania energii cieplnej, do momentu rozpoczęcia żarzenia (możliwe do zaobserwowanie w wielu kryształach naturalnych)
  • tryboluminescencja, mechanoluminescencja – emisja pod wpływem czynników mechanicznych – uderzenie, tarcie, skręcanie, zginanie etc.  (np. uderzanie młotkiem w kostkę cukru za 5,15 zł/kg)

Teraz krótki filmik, a poniżej kilka słów wyjaśnienia:

Jeśli ktoś nie załapał wszystkich ingrediencji pokazanych na filmie, to służę listą:

  • woda destylowana
  • perhydrol – ok. 30% roztwór H2O2
  • luminol – C8H7N3O2 (3-aminohydrazyd kwasu ftalowego)
  • węglan sodu - Na2CO3 (może też być spokojnie NaOH)
  • pięciowodny (pentahydrat) siarczan (VI) miedzi (II) nazywany kiedyś sinym kamieniem - CuSO4·5H2O
  • węglan amonu - (NH4)2CO3

Jak to działa?

Przygotowujemy dwa roztwory:

A – w wodzie destylowanej rozcieńczamy perhydrol

B – w wodzie destylowanej rozpuszczamy węglan amonu, dodajemy pięciowodny siarczan (VI) miedzi (II) i dodajemy luminol.

Wiem już jak przygotować przedstawienie, teraz warto jeszcze przedstawić naszych aktorów:

  • perhydrol – będzie utleniaczem, jak pewnie większość widzów się spodziewała
  • siarczan (VI) miedzi (II) – będzie aktywatorem, a w zasadzie jony Cu2+, bo reszta nawet nie pojawi się na liście płac, czyli pomoże w naszej reakcji i nada barwę naszemu przedstawieniu
  • luminol – będzie naszym utlenianym związkiem, czyli świecącą gwiazdą wieczoru!

Ktoś mógłby zapytać po co nam potrzebny ten węglan amonu? Związek ten znacząco podwyższa pH roztworu, dzięki czemu będziemy mogli o wiele łatwiej rozpuścić luminol, którego rozpuszczalność wzrasta w środowisku zasadowym. Związane jest to z kwasowym charakterem ugrupowania hydrazydowego obecnego w sąsiedztwie dwóch grup karbonylowych.

Skoro mamy już scenę i poznaliśmy aktorów – do dzieła!

Mieszamy roztwór A z roztworem B i co się dzieje?

Zachodzi utlenienie luminolu według poniższej reakcji:

W jej wyniku obserwujemy emisję promieniowania elektromagnetycznego w zakresie widzialnym nazywaną chemiluminescencją! Brawa! 

Aby zrobić bardziej efektowne doświadczenie warto pokusić się o zamianę wody destylowanej na DMSO (dimetylosulfotlenek) lub DMF (dimetyloforamid). W takim wypadku możemy nawet pominąć aktywator, a świeceniem będziemy się cieszyć o wiele dłużej – nawet kilkaset minut :)

Na koniec mam pytanie do czytelników: jak najprościej otrzymać luminol? (proszę o sugestie syntez możliwych do wykonania w każdych warunkach i jednocześnie zachęcam do pobawienia się bez przeszukiwania od razu całego Internetu)

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:
.

Może zainteresować Cię jeszcze:

16 komentarzy

  1. Świetne, dla mnie chemia to czarna magia. Choć umiem coś nie coś tam pomieszać, to jednak i tak nie rozumiem sedna sprawy.

    Co zaś do sonoluminescencja to wyjaśnienie tego zjawiska jest opisane w artykule na stronie Instytutu Fizyki Akademii Świetokrzyskiej http://www.ujk.edu.pl/ifiz/pl/files/mrowczynski/dyskoteka.html

  2. Co zrobić by zmienić kolor światła? I jak to wychodzi kosztowo?

  3. @SQ7JZI – To jakby co pisz śmiało, może uda mi się wyjaśnić :) a jak temat będzie ciekawy, to może nawet zainspiruje mnie do całego wpisu…

    @SpeX – Można pobawić się z różnymi aktywatorami…
    Widzę, że Dawid Frąckowiak dał Lajka, więc może On jako większy specjalista w temacie napisze więcej konkretnych propozycji!
    Co do kosztów:
    Luminol na allegro kosztuje ok 20 zł/g, a cała reszta jest dużo tańsza.

  4. „Widzę, że Dawid Frąckowiak dał Lajka, więc może On jako większy specjalista w temacie napisze więcej konkretnych propozycji!”
    Chyba ja jesteś ślepy, ale nic takiego nie widzę 1 komentarzu.

    A ile tego Luminolu trzeba? Dobrze pamiętam 3-5g?

  5. @SpeX – Dał Lajka pod wpisem – „Piotr Szymczak i Dawid Frąckowiak lubią to.” – ja widzę taki napis :)
    A co do luminolu – 0,2 – 0,3 g wystarczy na jakiś litr roztworu…

  6. To ja akurat tego nie widzę („Liczba osób, które to lubią: 2. Bądź pierwszym znajomym.”). Na FB faktycznie widzę kto to lubi.

    Jeśli już mowa o WP+FB, to ostatnio na kilku blokach widziałem dość fajną rzecz, czyli dwu kierunkowy transfer komentarzy WPFB.

  7. @SpeX – No to już się wyjaśniło :)
    A co do WP + FB – czy widziałeś oddzielnie komentarze FB (ale umieszczone na blogu) i oddzielnie WP (standardowe), czy rzeczywiście widziałeś jakoś spięte to wszystko razem? Bo szczerze mówiąc pierwsze rozwiązanie znam ale mi się nie podoba, a drugie byłoby ciekawe…
    Inaczej mówiąc – podeślij proszę linki do tych blogów na maila jeśli to nie problem – z góry dziękuję!

  8. Specjalistą od światełek nie byłem nigdy wielkim, ale według mojej wiedzy i tego, co kiedyś czytałem w opracowaniach to można tworzyć ładnie świecące układy o różnych kolorach, podobnie jak to jest w tzw. „glow stickach”, czyli świecących patyczkach.

    Taki układ zawiera np. szczawian difenylu (lub inny diester kwasu szczawiowego), odpowiedni fluorofor oraz H2O2, który utlenia szczawian do 1,2-dioxatenodionu oraz dwóch cząsteczek fenolu. Ów 1,2-dioksetanodion rozkłada się do CO2, a wskutek tej reakcji następuje wzbudzenie fluoroforu i emisja światła o odpowiedniej barwie (zależnej od struktury fluoroforu). Fluoroforami są tu m. in. pochodne antracenu i naftacenu.

    Polecam krótki opis:
    http://chemistry.about.com/library/weekly/aa031703a.htm

    oraz inne podobne opracowania ;) Pozdrawiam

  9. A ja polecam wyhodowanie sobie E. coli albo drożdża z GFP :) Co prawda świeci tylko w UVce, ale za to dłużej i wcale nie mniej intensywnie!

  10. @Davidoffski – Witaj u mnie na stronie i dzięki za podpowiedź w temacie!

    @Em – To jest też jakaś myśli i temat na o bioluminescencji :)

  11. Michał Czaplicki

    Z tego co wiem E-Coli jest szkodliwa(zawarta w kale).

  12. @Michał Czaplicki – Witam na mojej stronie i dziękuję za komentarz!
    Co do meritum, to nie wiem co chciałeś przez to powiedzieć?

  13. Prosty sposób otrzymania Luminolu?
    http://youtu.be/58Ve69s0qD0
    No to chyba podziękuję, zwłaszcza, że nie mam wirówki :/ i nie koniecznie zrozumiałem całość tego przekazu i zastosowanych tam związków chemicznych.

  14. @Michał Grzesiczak – Nie nazwałbym tego co przedstawiono na filmie prostym sposobem. Muszę jednak przyznać, że to podejście jest bardzo edukacyjne… Na marginesie – ja chyba nie zważyłem tam wirówki :)

  15. w kwestii wirówki to się może źle wyraziłem, chodzi mi o ten podstawek metalowy na którym stoi zlewka w której się to wszystko dzieje i wygląda tak, jak by było mieszane.
    Jak znasz prostszy sposób to podrzuć.
    http://allegro.pl/luminol-1g-chemiczna-swiecaca-ciecz-tylko-u-mnie-i1973555894.html
    1 gram, to mało trochę :/

  16. @Michał Grzesiczak – Tam było mieszadło magnetyczne…
    Co do sposobów to nie znam prostszych ani tańszych niż 20 zł/g w sklepie :) To na prawdę jest dobra cena, bo jakbyś sam robił, to mniej więcej tyle poświęcisz pieniędzy na samo oczyszczanie!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.