Pisać albo nie pisać – oto jest pytanie!
Bardzo dawno nic nie pisałem, a jest to spowodowane w zasadzie dwiema rzeczami. Po pierwsze mam dużo pracy i jak już siedzę przy komputerze, to staram się bardzo produktywnie wykorzystywać ten czas, a po drugie jakoś ostatnio nie mogę się zabrać do pisania…
Był taki czas, że czekałem z niecierpliwością na kolejny dzień aby opublikować wcześniej już przygotowany wpis… Teraz mam rozpoczętych 15 różnych wpisów i jakoś nie mam ochoty żadnego skończyć… Podobno tak czasami bywa z weną twórczą :)
Wyjątkowo piszę bardzo „osobiście” ale postanowiłem po prostu spytać Was – moich Szanownych Czytelników – czy pisać dalej?, czy chcecie nadal odwiedzać moją stronę w takim kształcie? A jeśli tak, to jakie tematy są dla Was najciekawsze? Aby dowiedzieć się więcej o Waszych preferencjach postanowiłem zrobić poniższą ankietę, która będzie również przez jakiś czas w panelubocznym:
Które tematy poruszane na mojej stronie sa dla Ciebie najbardziej interesujące?
(proszę wybrać max. 3)
- Turystyka, Korona Europy, KGP etc. (42%, 22 Głosów)
- Tematyka popularnonaukowa (42%, 22 Głosów)
- Polityka (37%, 19 Głosów)
- Recenzje filmów (33%, 17 Głosów)
- Wszystko po trochu (25%, 13 Głosów)
- Recenzje książek (13%, 7 Głosów)
- WordPress - informacje i porady (12%, 6 Głosów)
- Komentarze muzyczne (10%, 5 Głosów)
- Sprawy krótkofalarskie (6%, 3 Głosów)
Liczba oddanych głosów: 52
Zapraszam do jej wypełniania i oczywiście liczę również na kilka słów w komentarzach…
Live long and prosper!




„Był taki czas, że czekałem z niecierpliwością na kolejny dzień aby opublikować wcześniej już przygotowany wpis… Teraz mam rozpoczętych 15 różnych wpisów i jakoś nie mam ochoty żadnego skończyć… Podobno tak czasami bywa z weną twórczą :)”
dokładnie jak piszesz. tak samo jest z piosenkami!!!
Sam ostatnio straciłem zapał, więc dobrze cię rozumiem. Aczkolwiek: pisz jak tylko złapie Cię wena, to jeden z najlepszych blogów jakie czytam, więc żal byłoby kiedyś zobaczyć, że został na przykład zamknięty.
@Maciej Solei – Witam na mojej stronie i dziękuję za pierwszy komentarz! Zapraszam do następnych odwiedzin i komentowania.
Piosenek nie umiem pisać, kiedyś próbowałem ale lepiej mi szło ułożenie akordów do zasugerowanej przez innych melodii :) tak więc raczej będę pisał moje notki, refleksje i/lub felietony…
@Marcin Łuniewski – Dziękuję za pochwałę, ale tak jak pisałem wena nie chce jakoś przychodzić. Na razie jestem ciekaw wyników ankiety…
Ja na pewno chciałbym nadal czytać Twoje wpisy, zwłaszcza na tematy polityczne i podróżnicze. Nadal z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy i mam nadzieję, że strona przetrwa ten – miejmy nadzieję – chwilowy kryzys formy.
Jak już wiem czego chcę, to sam sobie o tym piszę (albo czytam wybierając przez system odnośników). W blogach oczekuję nieoczekiwaności.
Pisz, pisz….wena jak opryszczka…zawsze wraca:)
Ja też przestalem pisać na dość dlugi czas, ostatnio trochę zaczynam. Myślę, że nic na silę, to ma sprawiać przyjemność. Ja natomiast bardzo lubię czytać Twój blog oraz oglądać relacje z wypraw. To naprawdę wspaniala alternatywa od syfu, który się robi na FB (w zalożeniu web 2.0 mial opierać się na treści generowanej przez użytkowników, ale ogromna większość z nich nie potrafi wypluć siebie nic więcej poza fociami z wakacji, likami do yt albo raportami z farmville (dzięki bogu da się je zablokować, inaczej już dawno wywalibym konto).
Moja odpowiedź – pisz, jeśli będziesz mial ochotę (male Ł mi nie dziala, dluga historia)
Pisać! :-)
Ja osobiście czekam na recenzję filmu „The Social Network”.
Skąd ja to znam? Mam podobnie, z tym, że nie posiadam rozpoczętych tekstów :) A czy pisać? Pewnie, że pisać! To akurat było pytanie retoryczne ;)
Pozdrawiam
Nie będę oryginalny – pisać!
W natłoku codzienności, wszechobecnej papki, bezinteresownej złośliwości i niechęci ten blog przywraca wiarę, że jednak ktoś jeszcze myśli, rozważa i (co z moich doświadczeń coraz rzadsze) potrafi argumentować i dyskutować.
Na pewno bardzo inspirujące są wpisy autora, ale dużą zaletą są też komentarze i dyskusje, które się nawiązują po wpisach :)
Podsumowując – zachęcam do pisania autora blogu oraz wszystkich komentujących. Dzięki za dotychczasowe wpisy!
Pozdrawiam
Długo dziś myślałam nad tym… i właściwie miałam dylemat…..
ale teraz jak zobaczyłam wpis @libglib… pomyślałam, że to właśnie jest TO! :)
Też mam takie dylematy (ostatnio 2 miesięczne milczenie), to nic nadzwyczajnego, trzeba czasem odpocząć, odreagować, spojrzeć z boku na problemy, a potem znów pisać, (cykać), pisać :)
A ja w tym wyczuwam ogólny spadek formy, daj sobie czas :) tylko nie za długo :P
Pisać, pisać, pisac i jeszcze raz pisać :) Moje typy: Recenzje filmów , Wszystko po trochu i Komentarze muzyczne. Także czekam na nowe wpisy . Pozdrawiam
„Teraz mam rozpoczętych 15 różnych wpisów i jakoś nie mam ochoty żadnego skończyć…”
I tak podziwiam Twoją wenę twórczą, 15 rozpoczętych wpisów! :)
@Wszyscy – Dziękuję za zachętę – mam nadzieję, że wena i forma powrócą…
@Hołek – Nie wystarczą Ci nasze dyskusje polityczne? Musisz mnie jeszcze czytać? :P
@andsol – Czy jak rozumiem Twoją opcją jest wszystko po trochu i to najlepiej z niespodziankami…
@Ruda – Urocza jak zawsze!
@Kamil Maciejewski – Widzę, że podobnie jesteś zawiedziony Web 2.0 jak ja, a FB to temat na dłuższą dyskusję i kilka wpisów :)
@Jacq – Byłem, widziałem – recenzja pojawi się na dniach
@atomowy Łukasz – Zacznij sobie kilka tekstów – jak tylko masz pomysł napisz temat i trzy słowa, a w wolnej chwili, jak przyjdzie wena dokończ. Ja tak robiłem często…
@libglib – Bardzo miłe słowa – dziękuję w imieniu własnym i wszystkich bywalców mojej strony!
@Krystyna – No właśnie! Ty powracasz do zdjęć na Flickr, to i ja może powrócę do częstego pisania!
@RafałC – Ty się już w moje spadki tak nie wczuwaj :P To że jesteś psychologiem nie znaczy, że możesz mi robić takie psychoanalizy. Swoją drogą ostatnio myślałem czy nie chciałbyś być Betazodiem?
@manaro – OK będę się starał
@Wiewiór – Mogę Ci kilka odstąpić – chcesz?
Szysiu, może coś napiszesz na stronę klubową ;) Nie jesteś już prezesem, masz czas, możesz pisać ;)))
@Maciek – Ale Krzysiu, problemem nie jest brak tematów, lecz brak chęci do pisania…
Oczywiście, że muszę – wszak z dyskusji nie zawsze wszystko zapamiętuję. Poza tym wena już Ci wraca, widać po relacji z meczu na niedokończonym stadionie przy Franciszkańskiej.
I jak zawsze – trochę pochwalili i wena wróciła :P Ale szczerze mówiąc cieszę się, iż wróciła bo taki nihilizm już zaczynał się tu wkradać :)
@Gosia – To nie tylko chodzi o samo pisanie i publikowanie, ale również o formę. Przecież przez chwilę myślałem o agregowaniu moich wpisów z innych miejsc w sieci…