GoldenLine.pl  FaceBook  linkedin  Profeo  Google+  Nasza-Klasa  FILMWEB  wiki  last.fm  Flickr  linkedin  Allegro  EveryTrail

Wyspa tajemnic / Shutter Island (2010)

11 maja 2010 | 11 komentarzy | Kategorie: Film

Widziałem ostatnio fantastyczny film…

Cała historia ma miejsce w latach ’50 XX wieku w Zatoce Bostońskiej. Naszych bohaterów będących Szeryfami Federalnymi poznajemy w momencie, w którym przybywają na pewną wyspę w celu wyjaśnienia zaginięcia młodej kobiety. Jak się okazuje nie jest to zwykła wyspa lecz rodzaj szpitala dla psychicznie chorych, połączonego z więzieniem, a kobieta której będą poszukiwać jest chorą psychicznie matką-zabójczynią trojga dzieci…

Od samego początku seansu wchodzimy wraz z bohaterami w dziwną atmosferę nieodmówień i tajemniczości. I dlatego też już do końca filmu będą pojawiały się w naszych głowach pytania: co się dzieje? kto mówi prawdę? co jest realne?

Wracając do zaginionej - okazuje się, że zniknęła ona ze swojej zamkniętej od środka celi w niewyjaśniony sposób lecz postawiła pod jedną z desek podłogowych początkowo niezrozumiały gryps…

Jakby przy okazji okazuje się, że nasz główny bohater jest weteranem II Wojny Światowej i ciągle przeżywa traumę, w związku z tym co widział w trakcie wyzwalania obozów koncentracyjnych w tym obozu w Dachau.

W tej specyficznej atmosferze nasi bohaterowie rozpoczynają dochodzenie na całego. Oczywiście jednym z ważniejszy elementów dochodzenia są przesłuchania, które akurat w tych okolicznościach okazują się być co najmniej dziwne. W międzyczasie nad wyspę nadciąga huragan i dowiadujemy się, że prom łączący wyspę z resztą świata nie przypłynie. Jak się można spodziewać jest to moment, w którym cała akcja nabiera przyspieszenia i jeszcze bardziej się komplikuje…

Nasz główny bohater Teddy Daniels (Leonardo DiCaprio) powoli zaczyna rozumieć, że na wyspie dzieje się coś dziwnego i jeszcze na dodatek zaczynają męczyć go migreny. Ze zdziwieniem ale niestety już po fakcie zaczyna się orientować, że tabletki, które dostaje od dyrektora szpitala (Ben Kingsley) zamiast pomagać jeszcze pogarszają Jego stan…

Żeby nie zepsuć radości z odkrywania filmu osobom, które wybierają się do kina pozwolę sobie w tym miejscy przerwać i napisać jedynie kilka słów o moim odbiorze tego dzieła.

Jak już wspomniałem budowanie atmosfery i cały klimat wyspy oraz szpitala są genialne! Aktorzy wywiązali się ze swoich ról wprost wyśmienicie. Jedynie Leonardo, którego grze aktorskiej nie można nic zarzucić, dla mnie nie do końca do tego filmu pasuje. To chyba wynika z tego, że On ma ciągle wygląd młodzieńca :)

Warto zwrócić jeszcze uwagę na świetnie dobraną scenografię, interesujące ujęcia i brak jakichkolwiek drastycznych scen. Pobudzenie widza i wszelkie doznania jakie budzą się w człowieku spowodowane są ogólną atmosferą, a nie jak to w niktórych filmach bywa dużą iloscią krwi albo latającymi szczątkami.

Generalnie film warty obejrzenia, zwłaszcza że zakończenie nie jest jednoznaczne! Po wyjściu z kina można mieć takie uczucie, jak kulturalni ludzie wstający od stołu, czyli tzw. „uczucie lekkiego niedosytu” :)

Z tego wszystkiego zapomniałem napisać, że cała opowieść dotyczyła filmu Wyspa tajemnic (ang. Shutter Island) w reżyserii Martina Scorsese.

Jeszcze mi się teraz przypomniało, że do obejrzenia tego filmu zachęcała również Oluś w komentarzach pod moją recenzją filmu The Box.

.

Może zainteresować Cię jeszcze:

11 komentarzy

  1. Zachęciłeś mnie, poza tym usłyszałem sporo pozytywnych opinii. Wybieram się :)

  2. nie przepadam za DiCaprio, ale chętnie obejrzę ten film. Zapowiada się klimatycznie, a i gatunek mi odpowiada :)

  3. libglib

    Zachęcony wybrałem się na ww. film i się nie zawiodłem :)
    Jest świetnie zrobiony i godny polecenia. Sam Leo też moim zdaniem gra rewelacyjnie.

    Z innej strony „Wyspa tajemnic” kojarzy mi się trochę z „Memento” (też warto obejrzeć, może nie jest tak dopracowany ale ma bardzo ciekawe podejście do opowiadania fabuły)

    Pozdrawiam

  4. @RafałC – No to czekam na Twój komentarz po obejrzeniu…

    @szuman – Ja też za Nim nie przepadam, ale w tym filmie facet pokazał klasę!

    @libglib – W takim razie cieszę się, że udało mi się zachęcić Cie moją skromną twórczością :)do obejrzenia filmu!

  5. Zachęcony tą recenzją, dość długo zabierałem się do obejrzenia tego filmu. W końcu mi się to udało (w sposób wstrętny i piracki film ściągnąłem z internetu, ale jedynie dlatego, że przy dwójce dzieci poniżej lat dwóch, wyjście do kina jest tylko odrobinę bardziej skomplikowane niż lot na Księżyc).

    Muszę przyznać, że nie zawiodłem się. Film dużo lepszy od „Memento”. Od razu rzuciły mi się w oczy niesamowite zdjęcia i gra kamery + wszytko to co buduje klimat, a o czym Jakub napisał.

    A co do DiCaprio to nie zgadzam się z przedmówcami. To naprawdę świetny aktor, tylko rola w „Titanicu” dorobiła mu niesłusznie „gębę”. Warto jednak zobaczyć go w innych produkcjach (poza opisywaną, polecam gorąco doskonały „Krwawy Diament”, czy dobrą „Niebiańską Plażę”.

  6. @Maciek D. – Cieszę się, że udało mi się zachęcić Cię do obejrzenia tego filmu i że okazał się dobry :)
    Co do DiCaprio to ja słabo znam film, w których On grał więc nie bardzo mam porównanie. Będę musiał poszukać tych produkcji, o których napisałeś…

  7. To jest właśnie typ filmów, który lubię. Budowanie nastroju, zwroty akcji i zmuszanie widza do używania mózgownicy ;-) Widziałam go kilka dni temu i może nawet w wolnej chwili naskrobię coś na ten temat na swoim blogu (tylko tych „wolnych chwil” jakoś mi ostatnio brakuje ;-/ )

  8. Obejrzałem. Ten film mnie połknął, zwrócił, przeżuł, połknął i tak kilka razy, by na samym końcu wypluć. Kapitalne dzieło!

  9. @Marcin Szumański – Dzięki za podbicie tematu :) Tak na marginesie – właśnie ostatnio znów byłem na innym filmie psychologicznym i zbieram się do recenzji. Mam bardzo mieszane uczucia i nie umiem ich jak na razie przelać na słowa, a chodzi o Niebezpieczną metodę…

  10. Jedyne co mógłbym z „Niebezpieczną metodą” w tym momencie zrobić, to spróbować ściągnąć, by obejrzeć i ewentualnie zechcieć kupić, jeśli film ów przypadłby mi do gustu. Ale w kolejce kilka innych filmów czeka na obejrzenie: za moment, po napisaniu tego komentarza, odpalę „Złego porucznika”. Prawie rok temu kupiłem ten film w Kauflandzie, na promocji w „czteropaku”, a jeszcze nie miałem okazji obejrzeć :) Ponoć niezły jest.

  11. @Marcin Szumański – Moja recenzja Niebezpiecznej metody już jest! Co do kolejki, to u mnie również jest dość pokaźna ale powoli się zmniejsza :) Złego porucznika nie widziałem…

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.