WordPress 2.9.1
Ledwo minęły dwa tygodnie od dużej aktualizacji WordPressa do wersji 2.9, a już mamy pierwszą poprawkę oznaczoną numerem 2.9.1.
Według wzmianki na oficjalnym Blogu WordPressa tym razem nie będzie natłoku zmian i modyfikacji. W zasadzie poprawki sprowadzają się do:
- wyeliminowania problemów z publikowaniem zaplanowanych wpisów (ang. scheduled posts)
- poprawienia obsługi pingbacków (cały czas myślę o wpisie wyjaśniającym mechanizm pingback i trackback – już niedługo…)
Na wszystkich stronach, którymi zarządzam aktualizacja przebiegła bez problemów, oczywiście poza serwerem strefa.pl. Tam tradycyjnie aktualizację trzeba wykonać ręcznie przez FTPa.
Zaktualizowałem również wreszcie moją stronę! Zwlekałem z aktualizacją do WP 2.9 ze względu na brak odpowiedniej wersji wtyczki qTranslate, która właśnie dziś się pojawiła…
Tradycyjnie na koniec: WordPressowcy wszystkich krajów – aktualizujcie się!
Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:
.




rozważałem migrację z mojego Serendipity do WP, ale te aktualizacje trochę mnie przerażają (bardzo częste i bywają problematyczne). Niedawno, po roku oczekiwania, dostałem nową wersję swojego silnika – niestety nowości za wiele nie przyniosła. Tak źle i tak niedobrze…
@szuman – W takim razie będę Cie zachęcał do WP i jakby co służę radą!
WordPress jest system o niesamowitych możliwościach. Aktualizacje są częste i według mnie to akurat dobrze, bo to oznacza, że ktoś naprawdę pracuje nad kodem… A problemy pojawiają się praktycznie jedynie w przypadku dziwnych serwerów o dziwnych konfiguracjach. W mojej praktyce (na home.pl) nie miałem nigdy problemów!
właściwie, to niesamowitych możliwości nie potrzebuję; do szczęścia wystarczy mi tyle, żeby działało i dało się publikować swoje treści :) W Serendipity brakuje mi jedynie antyspamu bez captcha, bo ta moja tarcza antyspamowa jest skuteczna, ale bywa też upierdliwa. Jeszcze się zastanowię, ale kusisz jeszcze bardziej oferując pomoc w razie „w” :)
Muszę potwierdzić słowa Kuby, aktualizacje są problematyczne w przypadku jakiegoś niewydarzonego hostingu. U mnie zwykle zajmuje to 3 – 4 minuty i nic nieprzewidzianego się nie dzieje. Zdarzyło się, że taka aktualizacja naprawiła błąd spowodowany przez grzebanie w jakiejś wtyczce, a z którym w żaden sposób nie mogłem sobie poradzić.
Pozdrawiam
@Filu – Dokładnie tak! Aktualizacja jest dobra na wszystko: przyspiesza system, naprawia problemy z wtyczkami i poprawia humor :)