Szósty Karpacki Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – 9-10.01.2010
Jak wszyscy pewnie wiedzą, co roku w pierwszych tygodniach stycznia odbywa się Wielki Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Ja osobiście miałem przyjemność uczestniczyć w tej imprezie już co najmniej 7 razy, w tym trzy razy w tzw. Karpackim Finale WOŚP.
Poprzednie moje finały spędziłem następująco:
- rok 1994 kwestowałem na ulicach Łodzi, giełdzie kolekcjonerskiej i w mojej Szkole Podstawowej nr 79 :)
- rok 1995 organizowałem imprezy szkolne i uczestniczyłem w liczeniu pieniędzy w sztabie WOŚP w TVP O/Łódź
- rok 1998 pomagałem przy WOŚP jako ratownik przedmedyczny ZHP
- rok 1999 (lub 2000) pomagałem przy WOŚP jako ratownik przedmedyczny ZHP & KSR Ariadna
- rok 2007 kwestowałem w trakcie II Marszu dla WOŚP w ramach III Karpackiego Finału WOŚP
- rok 2008 kwestowałem w trakcie III Marszu dla WOŚP w ramach IV Karpackiego Finału WOŚP
- rok 2009 współorganizowałem kwestę (sklepik, licytacja, slajdowska) w Schronisku PTTK na Polanie Kudłacze -> nawet o tym pisałem w zeszłym roku
W bieżącym roku również planuję wraz z ekipą AKRT Ryjek dołączyć do akcji kwestowania na rzecz WOŚP w ramach VI Karpackiego Finału WOŚP.
Tak jak poprzednio na miejsce akcji wybraliśmy jedno z „naszych schronisk”, a konkretnie Schronisko PTTK na Polanie Kudłacze.
Poniżej przedstawiam program akcji w dniach 9-10.01.2010 na Polanie Kudłacze:
- slajdowisko – Małgorzata Zaitz & Jakub Milczarek (+ Rafał Czajkowski) – Korona Europy – szczyty duże i nieduże…
- slajdowisko – Sebastian Fijak – Norwegia – w krainie zielonych dachów
- licytacja drobnych orkiestrowych gadżetów i ekwipunku turystycznego od darczyńców
- orkiestrowy sklepik
- wieczorne gitarowanie i śpiewanie
Więcej informacji o VI Karpackim Finale WOŚP oraz imprezach towarzyszących, odbywających się w schroniskach górskich (i nie tylko) można znaleźć na oficjalnej stronie: http://www.orkiestra.e-beskidy.com/




Będzie się działo;d;d
Oj będzie będzie Sebastianie… Liczę na udaną licytację fantów – w zeszłym roku całkiem nieźle poszło więc liczę że w tym roku nie będzie gorzej… :)
a ja, tradycyjnie, wrzucę swoje do pierwszej napotkanej puchy, a później udam się z aparatem tam, gdzie będzie najciekawiej.
@szuman – To może wpadniesz do nas na Kudłacze? Wreszcie by była okazja poznać się w tzw. realu. :)
Zapowiada się ciekawie ale już się boje kolejnej licytacji prowadzonej przez Gosie … z ostatniej przywiozłem przymałą niebieską podkoszulkę z dużym dekoltem :P
@Executor, mam nadzieje że przygotujesz już na dzień dobry odpowiednią ilość pieniędzy na moje oferty nie do odrzucenia. Ja się tu tak poświęcałam w licytacji a Ty jeszcze narzekasz :P
No to przebijcie zeszły rok! ;)
Niestety w tym roku nas nie będzie, więc grupie spacerowiczów na Kudłacze życzę pary w nogach :)
Myślę, że to zła pora roku na takie działania..
w bardziej korzystnych warunkach meteo.. np Wiosną
Orkiestra mogłaby osiągnąć dużo więcej…
powodzenia,
k
@Jakub Milczarek, to miłe i dzięki za zaproszenie :) Pogoda taka, że średnio mam ochotę warować w Rynku – możliwe, że sobie odpuszczę. Co do spotkania w realu, to jak najbardziej „za” jestem, ale pewnie najwcześniej w okresie wakacyjnym. W zeszłym roku pech chciał, że urlopowanie wypadło kiepsko i w tym roku zamierzam to sobie powetować :)
@Krystyna – Ja nic nie poradzę na ten termin. Tak zostało ustalone 18 lat temu i podejrzewam, że są marne szanse na jakąkolwiek zmianę…
@szuman – Co do spotkania, to może kiedyś będziemy w okolicach Dębicy (jeszcze przed wakacjami), to Cię wyciągniemy na jakieś piwo…
wal jak w dym, tylko daj znać parę dni wcześniej, bo raz ktoś chciał niespodziankę zrobić i zrobił – tyle tylko, że dziwiłem się na drugim końcu Polski ;)
To ja tak trochę pochwalę się tym co u nas wymyślili i przy okazji pewnie będzie to ciekawostka o mieście. Atrakcją w tym roku był przyjazd pociągu osobowego relacji Łomża-Śniadowo-Łomża, który ruszył po około ćwierć wieku dzięki współpracy łomżyńskiego sztabu WOŚP z białostockim. :) Tak, tak miasto które liczy prawie 70 tyś. mieszkańców nie ma pociągu od wielu lat. U was to chyba taki standard hehe
Pozdrawiam.
@Respect – Bardzo dobry pomysł na akcję! A pociągu szkoda, chociaż zapewne linia była nieopłacalna albo nie dało się dobrze tam kraść :(