Gęstość moczu – zagadka
Dziś będzie zagadka naukowa dotycząca badania diagnostycznego moczu!
Najpierw wstęp teoretyczny (może komuś się przyda)
Rutynowe badanie ogólne moczu obejmują określenie takich parametrów jak:
- gęstość względna – nazywana BŁĘDNIE ! ciężarem właściwym moczu
- barwa moczu
- przejrzystość moczu
- pH moczu
następnie mamy badania zawartości (stężenia) następujących składników:
- białko
- glukoza
- ciała ketonowe
- bilirubina
- urobilinogen
- azotyny
- erytrocyty, hemoglobina
- kwas askorbinowy
Dodatkowo prowadzi się również badanie osadu moczu mające na celu ewentualne wykrycie: komórek nabłonka, krwinek białych (leukocytów), krwinek czerwonych (erytrocytów), wałeczków i składników mineralnych.
Aktualnie podstawowe badania moczu wykonuje się tzw. metodą paskową. Polega to na tym, że próbkę moczu nanosi się na specjalny pasek, na którym umieszczone zostały uprzednio specjalne pola nasączone odpowiednimi związkami chemicznymi. Ze względu na specyficzne reakcje tych związków z wybranymi składnikami moczu obserwuje się zmiany zabarwienia pól testowych. Na podstawie porównania intensywności zabarwienia pól z odpowiednimi skalami dokonuje się pół-ilościowej analizy. Stosowane są również specjalne przyrządy, które automatyzują ten proces i zwracają wyniki ilościowe. W przypadku tego typu urządzeń pomiar zabarwienia dokonywany jest przez fotometr.
Standardowo wszystkie wcześniej wymienione parametry są badane metodą paskową, przy użyciu fotometru, jednak w bardziej zaawansowanych systemach dwa najbardziej „fizyczne” parametry (poza kolorem) badane mogę być innymi metodami:
- gęstość względna – przy użyciu refraktometru
- przejrzystość – przy użyciu turbidymetru
A teraz pytanie, a w zasadzie nawet dwa:
1) Na jakiej zasadzie taki parametr czysto „fizyczny” jak gęstość jest mierzony za pomocą jednego z elementów (pól) testu paskowego? Inaczej ujmując - co dzieje się na pasku w sensie chemicznym?
2) Czy taki pomiar ma sens? I jak na egzaminie: odpowiedź proszę uzasadnić :P
W przypadku problemów z odpowiedzią na moją zagadkę za kilka dni podam pierwszą, a potem kolejną podpowiedź…
Gdyby ktoś bardziej zainteresował się tematyką badania moczu za pomocą testów paskowych polecam serdecznie artykuł:
dr med. Przemysław Tomasik, dr hab. med. Krystyna Sztefko
Zasady wykonywania badania ogólnego moczu za pomocą testów paskowych
opublikowany w ramach serii ABC zabiegów diagnostycznych i leczniczych w pediatrii w czasopiśmie Medycyna Praktyczna Pediatria 2004/01
Również z tego artykułu pochodzi zdjęcie, którym postanowiłem wzbogacić moją zagadkę :)


Unbelievable… ale skoro uczeni to wymyślili,
to na pewno musi to mieć jakiś sens :)
Ja się na testach moczu specjalnie nie znam (chociaż dwa lata temu zrobiliśmy w labie serię pomiarów elektroforezą kapilarną – ale to było bardziej dla żartu. No i poza tym siuśki są niesamowicie prostym do uzyskania materiałem biologicznym, który w dodatku nie wymaga do CE prawie żadnego przygotowania, a daje niesamowite wyniki). Więc spytałem wujka Google. Teraz odpowiedź znam, ale dzielił się nie będę – nich inni też spróbują.
Za to jeśli nie chce się Wam specjalnie szukać, to tu:
http://www.diavant.com/diavant/servlet/MDBOutput?fileId=1392
pełne kompendium z wyjaśnieniem zasady działania każdego testu na pasku…
No już z grubsza wiem, choć wydaje się że pomiar gęstości tą metodą jest obarczony znacznym błędem i zależny od wyników innych pomiarów, jakkolwiek bardzo wygodny.
Domyślam się, że na badaniach kontrolnych byłeś i stąd to nowe zainteresowanie :P
@Wszysycy – I co? Nikt ostatecznie nie napisał jak to działa i czy ma sens?
Skoro nikt sie nie zglosil, to moze ja sprobuje;)
Mysle, ze na pasku sa odpowiednio przygotowane elektrolity, ktore to reaguja z protonami znajdujacymi sie w moczu manifestujac to zmiana pH. W obecnosci wskaznika mierzone sa zmiany pKa. W zaleznosci od sily jonowej kolory indykatorow zmieniaja sie, skad mozemy mniej wiecej ustalic stezenie jonow, a zatem gestosc wzgledna.
Taki pomiar nie ma wiekszego sensu, zwazywszy na istnienie duzo dokladniejszych metod pomiarowych, np refraktometrii;) a zeby nie bylo, ze sama wymyslam, oto artykul na potwierdzenie tejze tezy: Comparison of 3 Methods to Assess Urine Specific Gravity in Collegiate Wrestlers by Kristin J. Stuempfle and Daniel G. Drury: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC314390/
Egzamin zaliczony?;)
@Gosia – Witaj na mojej stronie! Zmieniłem Ci nick na GosiaS, bo już jedna, a nawet dwie Gosie piszą na stronie :P
Co do meritum sprawy to nie do końca się zgadzam!
Bo to jest tak: tzw. elektrolity (jony K+, Na+ etc.), które znajdują się w moczu reagują ze słabymi jonowymieniaczami kwasowymi (np. eter polimetylowinylowy i kwas maleinowy). Jak na jonowymieniacz przystało wymienione kationy wymieniane są na H+. A teraz już z górki bo jak mamy H+ to możemy skorzystać z dużej palety wskaźników (indykatorów) pH, które zmieniają barwę w pewnym zakresie tego parametru. Skala pH jest opisana/skalibrowana gęstościami i tak otrzymujemy wynik.
Tak więc prawie dobrze Pani Magister :P.
Co do sensu – to masz rację, ja bym stosował inne metody, bo taki pomiar paskowy gęstości w ogóle nie bierze pod uwagę cukru, białek i innych takich składników, które mogą znacząco zmieniać gęstość!
Artykuł zaraz chętnie przeczytam – dziękuję.
Pieknie, moj pierwszy wpis i juz sie zaczelo od ingerencji w nick..:P
Co do meritum – przy nastepnej zagadce (na ktora czekam!:) ) postaram sie mocniej przylozyc, a nie wymyslac odpowiedzi na predce;) chociaz z racji przerwy w naukowym zyciorysie, nie wiem czy podolam Panie Doktorze..;-)
Pozdrawiam jednakowoz serdecznie;)
@GosiaS – No cóż, takie jest życie :) Jeśli nie pasuje Ci GosiaS zawsze możemy zmienić na coś innego…
Co do zagadek to właśnie myślę na jakimiś ale chwilowo nie mam weny. Jednakże, jak mówi stare przysłowie: co się odwlecze, to nie uciecze…
Humor rubaszny jest u mnie priekrasny .. :D
Oto zagadka:
Jaka jest seks-pozycja na „Skarbówkę” ?
Odpowiedz:
Ona (firma) ma związane ręce, a On (Urząd Skarbowy) dobiera jej się do du… :D
———————–
I tym optymistycznym akcentem pozdrawiam czytających :D
g933n
@G933N – Tak, to trzeba przyznać humor u kolegi jest rubaszny…
Cały czas sobie tylko myślę, co ma ten dowcip do tematu albo naszej dyskusji i nic mi do głowy nie przychodzi.
No chyba, że po prostu wybrałeś sobie losowo temat do wpisania komentarza :P
kompletnie nie ma nic wspólnego z tematem :)
Dowcip jest zagadka, wiec jakies tam zaowalowane polaczenie z tematem istnieje..:P
Odgrzebię stary post, bo zwróciło moją uwagę pytanie o sensowność badania gęstości względnej (a może lepiej pasuje określenie „bardzo względnej”) przez pomiar stęż. elektrolitów.
Hmm. Sens to ma, o ile ktoś wie jak pasek interpretować. Jako test przesiewowy jest całkiem dobry- podobnie jak glukoza z paluszka np. w poradni badań okresowych. Nikt przy zdrowych zmysłach nie szuka cukrzycy czy białkomoczu opierając się na gęstości względnej (są od tego inne pola paskowe i bardziej dokładne badania), a jak jakiś wynik odstaje, zawsze powinien być pod ręką wystandaryzowany urometr.
A propos „ciężaru właściwego”- jest to problem kulturowy. Trudno zmienić błędne pojęcia, które weszły do słownika codziennego personelu medycznego. Mnie najbardziej mierzi termin „komórki wielojądrzaste” w odniesieniu do granulocytów. Potworność.
@Em – Dziękuję za odgrzebanie tematu :)
No właśnie trafiłaś w sedno problemu! Ty wiesz, ja wiem, że to są badania typowo przesiewowe ale masa ludzi, w tym takich w białych fartuchach bezkrytycznie wierzy w te cyferki na kawałku kartki.
„komórki wielojądrzaste” – piękne!