GoldenLine.pl  FaceBook  linkedin  Profeo  Google+  Nasza-Klasa  FILMWEB  wiki  last.fm  Flickr  linkedin  Allegro  EveryTrail

Co ma wspólnego Radiowa Kaczka z obrazem Nicolasa Poussina – Et in Arcadia Ego?

22 października 2009 | 7 komentarzy | Kategorie: Nauka, Osobiste

Nawiązując do tytułowego pytania: „Co ma wspólnego Radiowa Kaczka i obraz Nicolasa Poussina – Et in Arcadia Ego?” można powiedzieć, że teoretycznie nic, a jednak…

Na wstępie przedstawię wszystkich bohaterów mojego dzisiejszego wpisu: Radiowa Kaczka, Tabliczka, Wizytownik, Czerwone wino, The Famous Grouse, Dżony Łolker, Chorwacka Rakija, Koszulki termoaktywne, Bukiet kwiatów i Obraz Nicolasa Poussina – Et in Arcadia Ego.

Co łączy tych wszystkich bohaterów? Łączy je to, że taki oto zestaw prezentów miałem przyjemność dostać z okazji obrony pracy doktorskiej i uzyskania stopnia naukowego doktora nauk chemicznych. To oficjalne przyznanie miało miejsce właśnie dzisiaj na Radzie Wydziału Chemii UJ ok. godziny 11:00, dlatego też postanowiłem popełnić ten wpis.

Tak więc od dziś mogę się wreszcie oficjalnie podpisywać dr Jakub M. Milczarek.

A teraz przejdę do przedstawiania poszczególnych bohaterów:

  • Radiowa KaczkaRadiowa Kaczka

Kaczka jest niesamowita! A dlaczego radiowa? Ano dlatego, że ta piękna kaczka ma wbudowane radio UKF (FM) i KF (AM) co pozwala na umilanie sobie kąpieli muzyką! Najlepiej odbiera oczywiście Radio Maryja ale odbiór innych stacji też jest całkiem niezły. Kaczka w wannie już przetestowana, pływa jak żywa – polecam!

  • TabliczkaTabliczka

Zawsze chciałem mieć taką tabliczkę, jak na hamerykańskich filmach. To wygląda tak poważnie i jak ktoś wchodzi o pokoju od razu wie z kim rozmawia :) Oczywiście póki co mogę sobie ją ustawić przed lub za monitorem albo nawet obok… Ale jakbym miał kiedyś biuro albo swój pokój w jakiejś firmie to jest jak znalazł!

  • WizytownikWizytownik

Do czego służy ten przedmiot nie muszę się rozpisywać. Powiem tylko, że od kiedy tylko mogłem to posiadałem swoją wizytówkę. W sumie już ponad 10 wzorów. To bardzo dobry zwyczaj, który zanika niestety wśród ludzi poza sferami biznesowymi, a jak bardzo ułatwia życie to każdy wie… Nowe wizytówki właśnie są zamawiane, więc jak tylko przyjdą wizytownik zostanie wypełniony treścią :)

  • Czerwone wino

Niestety nie będzie zdjęcia, bo wino było i już sobie poszło :) Prawdopodobnie było to chilijskie Cabernet Sauvignon (czyli krzyżówka szczepów sauvignon blanc i cabernet franc). Tak czy inaczej było dobre!

  • thefamousgrouseThe Famous Grouse

Czyli inaczej flaszka z pardwą szkocką na naklejce. Szlachetna szkocka whisky, o której więcej można poczytać na stronie producenta.

  • Johnnie-Walker-RedLabelDżony Łolker

Ja specjalistą od whiskey niestety nie jestem… Wiem tylko co to malt i co to blended oraz to, że Johnnie Walker jest trunkiem szkockim, a nie jak wiele osób myśli amerykańskim… Ale jakby co, mamy w Klubie miłośników i specjalistów – prawda Krzysiu?

  • Chorwacka Rakija

Tutaj nie mam zdjęcia ale mogę powiedzieć, że kolor podobny do Łolkera, a zapach zbliżony do spirytusu technicznego :) Ja niestety mocnych alkoholi nie piję ale Ci co próbowali mówią, że niezłe!

  • Koszulki termoaktywne

Koszulki termoaktywne są bardzo przydatne w górach i jeśli ktoś ich jeszcze nie stosuje to z całego serca polecam. Więcej o koszulkach i technologiach ich wytwarzania można przeczytać w artykule Sebastiana Fijaka zamieszczonym w nr 07/2009 NPM

  • Bukiet kwiatów

Tu też daruję sobie obrazek, bo każdy wie jak wyglądają kwiaty (chyba ?). Dodam, że ja osobiście za kwiatami nie przepadam, ale Gosia się ucieszyła :)

i wreszcie

  • Et in Arcadia Ego - Nicolas PoussinObraz Nicolasa Poussina – Et in Arcadia Ego

Tym obrazem jestem zafascynowany od bardzo, bardzo dawna! Niby jest „taki zwykły” ale dla mnie ma coś niesamowitego w sobie… Kiedyś może popełnię na jego temat pewnie cały wpis. A przyszła mi teraz inna myśl – na doktorat dostałem reprodukcję obrazu, zapewne na habilitację dostałbym jego kopię, a na profesurę oryginał! Jest o co walczyć…

I tyle na dziś. Jak widzicie zestaw jest ciekawy i cały czas myślę jak by tu zebrać i „użyć” wszystkie te przedmioty jednocześnie :)

Na zakończenie chciałem bardzo serdecznie wszystkim podziękować – za prezenty, za miłe słowa i generalnie za wszystko!

.

Może zainteresować Cię jeszcze:

7 komentarzy

  1. A to że masz wizytówki od czasów dinozaurów to pamiętam… dostałem tylko jedną, ale za to jakoś w 1997 roku :)

    fajny zestawik prezentów :) gratuluję jeszcze raz :D

    a propos tabliczki, to jak już będzie Cię stać na prywatny klęcznik w kościele to będzie jak znalazł, co by Cię jakiś OEM nie podsiadł :D

    g.

  2. „Gosia się ucieszyła” – to chyba zbyt duże słowa :P a poza tym to jakieś zdjęcie kwiatów mógłbyś dodać bo ja już nie pamiętam jak wyglądają :)

    Muszę przyznać że chyba najbardziej mi się podoba radiowa kaczka. Zawsze to jakieś urozmaicenie w wannie :).

  3. Wejdź do łazienki, powieś zamiast lustra ten obrazek, na umywalce postaw tabliczkę, kwiaty wrzuć do kibla (tylko spuść wcześniej wodę) co by nie więdły. Rakije, Dżonego, wino i whisky, którą bardzo lubie The Famous Grouse wlej do wanny. Założe sie, że przy Twojej objętości po wejściu do wanny akurat poziom płynów będzie sięgać brzegów wanny. Dorzuć kaczkę i masz wszytsko w komplecie. Przy zassysaniu alkoholu inną drogą niż robi się to w towarzystwie oraz słuchjąc radia ojca dyrektora po 10 minutach powinnieneś sam zobaczyć się na tym pięknym obrazie.

  4. @G933N – Czyli potwierdziłeś, że nie kłamię o tych wizytówkach! A swoją drogą, kiedyś zrobię wpis, w który postaram się prześledzić ewolucję moich wizytówek na przestrzeni kilkunastu lat :P
    Co do klęcznika to już o tym myślałem ale to nie jest takie proste jak by Ci się mogło wydawać!

    @Gosia – Wiedziałem, że będziesz musiała coś takiego napisać – po prostu widziałem!

    @sq9xtr – Z całego serca czekałem i liczyłem na Twoją jak zawsze cenną poradę. Jak tylko wrócę do Krakowa to spróbuję postąpić zgodnie z Twą instrukcją.

    Przy okazji:
    Zapomniałem jeszcze napisać o jednym prezencie – otóż dostałem mój profil genetyczny :) ale na wiele nie liczcie – nie będę go publikował!

  5. No z wizytówkami to jest tak, że są ludzie, którzy chcą zostawić po sobie ślad… Ty dawałeś wizytówki, inni pisali na drzwiach od kibla – GUPI KAOWIEC… liczy się efekt… co do klęcznika, to myślę, że to nie problem – i tu moi drodzy przyda się Sokółka.. Jakub załatw co trzeba i już w Sokółce masz dożywotni klęcznik :)

    XTR – szacun, dla mnie EOT … po tym co napisałeś nic sensowniejszego w tym temacie nie padnie :DD

    G933N

  6. Nie chce psuć Ci Jakub koncepcji eseju, ale kaczka była spóżnionym prezentem na urodziny :) Teraz, mam nadzieje, mamy już jasność. pozdrawiam

  7. @ruda – Dziękuję za informację ale spokojnie, nie martw się – nie burzy to mojej generalnej koncepcji :P

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.