Egzamin doktorski specjalistyczny (chemia analityczna) – zdany!
No i stało się!
Dziś o godzinie 11:00 przystąpiłem do ostatniego egzaminu na mojej drodze chemicznej – egzaminu doktorskiego specjalistycznego z chemii analitycznej.
Komisja składała się pięciu osób:
- prof. dr hab. Paweł Kościelniak – Przewodniczący Komisji
- dr hab. Janina Zięba-Palus (Promotor pracy)
- prof. dr hab. Wojciech Piekoszewski (Recenzent pracy)
- prof. dr hab. Andrzej Parczewski
- dr hab. Janusz Mrozek
Całość trwała 45 min i mogę powiedzieć, że przebiegała w bardzo miłej atmosferze. Po serii pytań startowych od wszystkich członków Komisji otrzymałem również pytania dodatkowe. Te drugie drążyły ciekawsze tematy spośród poruszanych na początku.
Przepytywany byłem z następujących tematów:
- rodzaje technik chromatograficznych
- spektroskopia IR i transformacja Fouriera
- rodzaje mikrośladów i metody ich analizy
- zastosowanie i różne typy derywatyzacji
- struktura danych i metody matematyczne zastosowane w programie PyCSI
- fizykochemia procesów adsorpcyjnych
- istota spektrometrii masowej
- identyfikacja indywidualna i grupowa w kryminalistyce
- SEM-EDX i GSR
Poradziłem sobie raczej bardzo dobrze, z czego jestem bardzo zadowolony!
Oczywiście nikt nie jest orłem i ja też odkryłem moją piętę achillesową na tym egzaminie. Okazały się nią efekty interferencyjne i problemy związane z techniką ASA. Ale takie jest życie – nigdy nie używałem tej techniki (poza jednym ćwiczeniem chyba na III roku studiów mgr) i moja wiedza jest niestety czysto podręcznikowa.
Tak czy inaczej po naradzie szanownej Komisji otrzymałem ostatecznie ocenę bardzo dobry, z malutkim minusikiem i sugestią uzupełnienia wiedzy (i praktyki) o technice ASA.
Przy okazji – mogę już skreślić też punkt 13 z mojej listy zadań doktorskich, bo w dniu 4 września 2009 otrzymałem drugą recenzję. Tak więc mam już komplet – dwie pozytywne recenzje pracy doktorskiej, w tym jedna z wyróżnieniem.
Została już tylko publiczna obrona w dniu 25 września 2009r. o 13:00 na którą oczywiście serdecznie zapraszam.
Potem już tylko oczekiwanie na przyznanie stopnia doktora przez Radę Wydział Chemii UJ na wniosek Komisji Doktorskiej (pod koniec października).




No ładnie, ładnie. Czekamy w takim razie na „czarny piątek” 25 września :D
Proud! Gratulacje :)
Chemia nigdy nie należała do moich mocnych stron edukacji. Nie wiem czy to przez nauczycielkę z sadystycznym podejściem do ucznia czy też zwyczajnie trudność z ogarnięciem całego materiału :)
Gratulacje.
nie jestem przekonany do komisji egzaminacyjnej! Wsrod pieciorga profesorow ani jeden ksiadz!
Gratuluję:)
pogratulować :)
@Wszyscy – Dziękuję za gratulacje!
@Respect – A powiedź: ile w szkole zrobiłeś doświadczeń sam albo z kolegami, nie liczą się pokazowe – wykonywane przez nauczyciela?
Brak żywego kontaktu z chemią na lekcjach jest największym problemem, bo nikt nie lubi uczyć się na pamięć jakiś abstrakcyjnych rzeczy…
@nova50+ – Muszę Cię zmartwić ale tutaj w Polsce uczelnie jeszcze są świeckie (przynajmniej większość i w tym UJ), więc nie ma obowiązku zapraszania czarodziejów, szamanów ani innych osób specjalizującymi się w kontaktach z siłami wyższymi…
Brawo! Brawo! Gratuluję tak bardzo dobrych wyników, zwłaszcza w dziedzinie dewyrywacji a jeśli chodzi o tą przestarzałą technikę ASA to nie ma się czym przejmować bo efekty interferencyjne można przecież osiągnąć inną metodą. Pozdrawiam.!!!
Ile doświadczeń w szkole hm.. oj będzie ich pewnie całe 3 w porywach do 4 w ciągu 3 lat szkoły :)
@Marysia B – Oj ostro pojechałaś – zwłaszcza jak na mgr inż. PŁ :P Powiem tylko, że efekty interferencyjne nie są dobre, tylko złe…
@Respect – Tak myślałem – mieścisz się w statystykach :) I to właśnie jest największy problem polskich szkół i nauczycieli. Nie chce im się pracować z uczniami przez eksperyment i przez to chemia staje się wiedzą magiczną – a szkoda…
A przydałaby się czasem taka umiejętność gotowania eliksiru ze skrzydła nietoperza i oka jaszczurki – żarcik :) Jedynie co mi utkwiło z mądrości życiowych z lekcji to wierszyk – pamiętaj chemiku młody wlewaj zawsze kwas do wody :D
Gratuluję skutecznego zmierzania w kierunku doktoratu (ale pewnie już go obroniłeś w piątek). Niestety nie jestem z Krakowa, dziedzina, którą uprawiam jest całkiem innego rodzaju niż twoja więc cię nie mogłem odwiedzić, nawet gdybym wcześniej wiedział o istnieniu twej strony. Pozdrawiam i zapraszam na swoją poświęcona filozofii.
http://pregierzrozumu.blogspot.com/