GoldenLine.pl  FaceBook  linkedin  Profeo  Google+  Nasza-Klasa  FILMWEB  wiki  last.fm  Flickr  linkedin  Allegro  EveryTrail

Egzamin doktorski specjalistyczny (chemia analityczna) – zdany!

7 września 2009 | 12 komentarzy | Kategorie: Nauka, Osobiste

No i stało się!

Dziś o godzinie 11:00 przystąpiłem do ostatniego egzaminu na mojej drodze chemicznej – egzaminu doktorskiego specjalistycznego z chemii analitycznej.

Komisja składała się pięciu osób:

  • prof. dr hab. Paweł Kościelniak – Przewodniczący Komisji
  • dr hab. Janina Zięba-Palus (Promotor pracy)
  • prof. dr hab. Wojciech Piekoszewski (Recenzent pracy)
  • prof. dr hab. Andrzej Parczewski
  • dr hab. Janusz Mrozek

Całość trwała 45 min i mogę powiedzieć, że przebiegała w bardzo miłej atmosferze. Po serii pytań startowych od wszystkich członków Komisji otrzymałem również pytania dodatkowe. Te drugie drążyły ciekawsze tematy spośród poruszanych na początku.

Przepytywany byłem z następujących tematów:

  • rodzaje technik chromatograficznych
  • spektroskopia IR i transformacja Fouriera
  • rodzaje mikrośladów i metody ich analizy
  • zastosowanie i różne typy derywatyzacji
  • struktura danych i metody matematyczne zastosowane w programie PyCSI
  • fizykochemia procesów adsorpcyjnych
  • istota spektrometrii masowej
  • identyfikacja indywidualna i grupowa w kryminalistyce
  • SEM-EDX i GSR

Poradziłem sobie raczej bardzo dobrze, z czego jestem bardzo zadowolony!

Oczywiście nikt nie jest orłem i ja też odkryłem moją piętę achillesową na tym egzaminie. Okazały się nią efekty interferencyjne i problemy związane z techniką ASA. Ale takie jest życie – nigdy nie używałem tej techniki (poza jednym ćwiczeniem chyba na III roku studiów mgr) i moja wiedza jest niestety czysto podręcznikowa.

Tak czy inaczej po naradzie szanownej Komisji otrzymałem ostatecznie ocenę bardzo dobry, z malutkim minusikiem i sugestią uzupełnienia wiedzy (i praktyki) o technice ASA.

Przy okazji – mogę już skreślić też punkt 13 z mojej listy zadań doktorskich, bo w dniu 4 września 2009 otrzymałem drugą recenzję. Tak więc mam już komplet – dwie pozytywne recenzje pracy doktorskiej, w tym jedna z wyróżnieniem.

Została już tylko publiczna obrona w dniu 25 września 2009r.13:00 na którą oczywiście serdecznie zapraszam.

Potem już tylko oczekiwanie na przyznanie stopnia doktora przez Radę Wydział Chemii UJ na wniosek Komisji Doktorskiej (pod koniec października).

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:
.

Może zainteresować Cię jeszcze:

12 komentarzy

  1. No ładnie, ładnie. Czekamy w takim razie na „czarny piątek” 25 września :D

  2. Proud! Gratulacje :)

  3. Chemia nigdy nie należała do moich mocnych stron edukacji. Nie wiem czy to przez nauczycielkę z sadystycznym podejściem do ucznia czy też zwyczajnie trudność z ogarnięciem całego materiału :)
    Gratulacje.

  4. nie jestem przekonany do komisji egzaminacyjnej! Wsrod pieciorga profesorow ani jeden ksiadz!

  5. pogratulować :)

  6. @Wszyscy – Dziękuję za gratulacje!

    @Respect – A powiedź: ile w szkole zrobiłeś doświadczeń sam albo z kolegami, nie liczą się pokazowe – wykonywane przez nauczyciela?
    Brak żywego kontaktu z chemią na lekcjach jest największym problemem, bo nikt nie lubi uczyć się na pamięć jakiś abstrakcyjnych rzeczy…

    @nova50+ – Muszę Cię zmartwić ale tutaj w Polsce uczelnie jeszcze są świeckie (przynajmniej większość i w tym UJ), więc nie ma obowiązku zapraszania czarodziejów, szamanów ani innych osób specjalizującymi się w kontaktach z siłami wyższymi…

  7. Marysia B.

    Brawo! Brawo! Gratuluję tak bardzo dobrych wyników, zwłaszcza w dziedzinie dewyrywacji a jeśli chodzi o tą przestarzałą technikę ASA to nie ma się czym przejmować bo efekty interferencyjne można przecież osiągnąć inną metodą. Pozdrawiam.!!!

  8. Ile doświadczeń w szkole hm.. oj będzie ich pewnie całe 3 w porywach do 4 w ciągu 3 lat szkoły :)

  9. @Marysia B – Oj ostro pojechałaś – zwłaszcza jak na mgr inż. PŁ :P Powiem tylko, że efekty interferencyjne nie są dobre, tylko złe…

    @Respect – Tak myślałem – mieścisz się w statystykach :) I to właśnie jest największy problem polskich szkół i nauczycieli. Nie chce im się pracować z uczniami przez eksperyment i przez to chemia staje się wiedzą magiczną – a szkoda…

  10. A przydałaby się czasem taka umiejętność gotowania eliksiru ze skrzydła nietoperza i oka jaszczurki – żarcik :) Jedynie co mi utkwiło z mądrości życiowych z lekcji to wierszyk – pamiętaj chemiku młody wlewaj zawsze kwas do wody :D

  11. Gratuluję skutecznego zmierzania w kierunku doktoratu (ale pewnie już go obroniłeś w piątek). Niestety nie jestem z Krakowa, dziedzina, którą uprawiam jest całkiem innego rodzaju niż twoja więc cię nie mogłem odwiedzić, nawet gdybym wcześniej wiedział o istnieniu twej strony. Pozdrawiam i zapraszam na swoją poświęcona filozofii.

    http://pregierzrozumu.blogspot.com/

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.