GoldenLine.pl  FaceBook  linkedin  Profeo  Google+  Nasza-Klasa  FILMWEB  wiki  last.fm  Flickr  linkedin  Allegro  EveryTrail

Śmierć Gumisia w probówce z chloranem (V) potasu

16 czerwca 2009 | 15 komentarzy | Kategorie: Nauka, Osobiste

Skończyłem właśnie pisać moją pracę doktorską! Stworzyłem 200-stronicowe dzieło :) Teraz etap poprawek mojej szanownej Pani Promotor. Oznacza to, że za jeśli nic złego się nie wydarzy – za dwa tygodnie, konkretnie 2 lipca 2009 moja praca zostanie przyjęta przez Radę Wydziału Chemii UJ i zostaną wyznaczeni, a w zasadzie zatwierdzeni Recenzenci (dwaj z trzech proponowanych).

Tak więc jak widać uczyniłem kolejny krok do stopnia naukowego doktora!

Żeby nie było, że piszę jak do pamiętnika postanowiłem dziś pokazać coś chemicznego…

Ciekaw jestem czy ktoś z szanownych czytelników wie dlaczego dzieje się tak, jak się dzieje na tym filmie?
Czekam na ambitne wytłumaczenia tego eksperymentu :P

.

Może zainteresować Cię jeszcze:

15 komentarzy

  1. super :D ale na fachowe wytłumaczenie tego zjawiska z mojej strony nie licz, bo ja nawet pojęcia nie miałem, że Gumisie tak pięknie potrafią świecić ;)

  2. Podgrzany chloran rozpada się na chlorek i tlen – wystarczającą jego ilość, żeby rozpoczęło się spalanie gumisia, a ściślej: glukozy w nim zawartej. Spalanie glukozy to reakcja silnie egzotermiczna, podczas której powstaje jeszcze więcej tlenu, który napędza reakcję. A my w rezultacie możemy obserwować coraz żwawszą egzekucję miśka.

    P.S. A osoba, która nagrywała doświadczenie powinna się wstydzić – przy tym eksperymencie niezbędne są rekawiczki, okulary i fartuch! Przecież te filmiki ogląda młodzież, która potem będzie to próbowała powtórzyć jak znam życie. I niech komuś strzeli taki misiek prosto w oko…

  3. @Rafał – dzięki za fachowe wytłumaczenie :) Ale powiem, że liczyłem na jakieś wytłumaczenia mniej naukowe niechemików :P

  4. @Rafał – żelowe miśki to raczej żelatyna, a nie glukoza ;) Poz tym chyba nie jest tak jak napisałeś – podczas spalania tych miśków nie może powstawać tlen ;)

  5. Gratuluję stworzenia książeczki ;) Mam nadzieję, że dalej obejdzie się bez problemów i tytuł doktora wpadnie do kieszeni tak łatwo jak się da ;)

  6. @Marcin – Rafał użył skrótu myślowego… Tlen powstaje oczywiście nadal z chloranu (V) potasu, ponieważ jeszcze bardziej jest podgrzewany cały interes! I tak się bawimy aż do wyczerpania KClO3. A miśki mają w sobie cukier (co każde dziecko lubiące jeść gumisie wie) i żelatynę tworząca szkielet misiowy… :P

    Edit: Poszukałem w sieci i znalazłem skład żelek(żelków): syrop glukozowy, sacharoza lub dekstroza, żelatyna wieprzowa, ekstrakty owocowe i warzywne, naturalne aromaty, skrobia, olej roślinny i kwas cytrynowy.

    @Marcin Łuniewski – Dzięki, już niedługo… Będę Was na bieżąco informował i zaproszenie na obronę publiczną też umieszczę w odpowiednim terminie :)

  7. Oczywiście, że w miśkach musi być cukier. Próbowaliście kiedyś jeść galaretkę z samej żelatyny? Obrzydliwstwo!

    A cukier to sacharoza, a sacharoza to dimer glukozy i fruktozy. Zresztą fruktoza też się pewnie pięknie spala w tym procesie…

  8. Eh zamiast niszczyć te biedne małe misiaczki i rozważać ich rozpad dalibyście biednej Gosi kilka do zjedzenia. Myślę że i one byłby by szczęśliwsze w moim żołądku z kwasami trawiennymi w kąpieli i ja bym była usatysfakcjonowana :)

  9. Gratuluje ukończenia pracy i doprowadzenia pierwszej magistranki do obrony, człowiek do współpracy jest czasem ważniejszy od promootora ;)
    Już myślę nad pytaniem na obronę i oczywiście trzymam kciuki :)
    a jesli chodzi o misia to zgadzam się z Gosią!

  10. Najlepsza chemia to taka którą można zrobić na co dzień z dostępnych łatwo materiałów w każdym domu. Pewnie nie jeden początkujący „chemik domowy” zaczynał od takich eksperymentów, prostych, a zarazem dających tak dużo satysfakcji bo kto by się spodziewał, że taki mały żelkowy misio może dać tyle ciepła i radości :D

  11. @Ania – dzięki za pierwszy wpis – wreszcie się odważyłaś :P Ja uważam, że Promotor to Promotor, a Opiekun to Opiekun – mądre prawda? Jedna i druga funkcja jest potrzebna przy dobrej pracy…
    Chciałem tylko nadmienić, że Ola nie jest pierwszą magistrantką, z którą pracowałem… W zeszłym roku był Marek Dziadosz, a dwa lata temu Gosia Lech. I co więcej ich prace były czysto pirolityczne:) Ale to nie ten wątek…

  12. Wszystko zależy od koloru gumisia, ponieważ zachodzi sublimacja, a także reakcja oderwania połączona z addycją – to moja teoria, a dla chemików takie wyjaśnie to brednie ;-)
    Moja „wiedza” chemiczna kończy się na pewności, że kwasów nie dodajemy do wody …. lub odwrotnie?!

  13. Ja też bym się chętnie zaopiekowała takimi misiami, więc jeśli komuś zbywa to chętnie je przyjmę;)

  14. Porażające, biedny gumiś.. jak on piszczał! :((

  15. Ja myślę, że to wcale nie jest tak jak mówicie – Misiek po prostu chciał być wystrzałowy i… zabłysnął :) Każda laska jego

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.