Fotozagadka nr 2
Witajcie!
Postanowiłem odrobinę zmodyfikować mój regulamin:
- co drugi tydzień będę umieszczał zdjęcia/pocztówki z Łodzi i miast „satelickich” (Zgierz, Aleksandrów, Konstantynów, Pabianice itd.)
- w tygodniach pomiędzy będę umieszczał zdjęcia/pocztówki związane z górami (w Polsce), szczególnie ze schroniskami ale nie tylko!
Dlatego też dziś będą góry i to nie byle jakie…
Przypominam pytania:
- Gdzie znajduje się przedstawione na zdjęciu miejsce/obiekt?
- Co się tam kiedyś mieściło / jaką funkcję spełniało?
- Co znajduje się tam obecnie?
.



Niestety nie moje strony, chociaż podejrzewam, iż zagadki nie będą łatwe nawet dla „ziomali”
Moje strony to też nie są :)
Jeśli nikt nie odgadnie dzisiaj co to za obiekt – jutro umieszczę pierwszą lekką podpowiedź!
pewno jedno z Twoich ulubionych schronisk na jakiejś górze należącej do Szlaku Gór Papieskich … idealne na Oazowe wyprawy :)
Zła odpowiedź bzzzzzz…
Ale mogę podpowiedzieć, że nie jest to na żadnym szczycie i zmieściłoby się tam kilka Oaz :) – maja tam około 100 miejsc!
Schronisko „Orzeł” w Górach Sowich ?
Gratuluję! Kolejny punkt dla Ciebie :)
Jeszcze dodam, że Schronisko Orzeł jest jednym z moich ulubieńszych schronisk w polskich górach.
A jaka jest tajemnica jego świetnego funkcjonowania?
Schronisko jest prywatne!
Prowadzi je dwóch braci, których darzę ogromną sympatią… i pewnie też dlatego byłem już u Nich 5 razy :)
Sam obiekt dobry jest zarówno do zwykłego noclegu turystycznego, jak i do organizacji seminarium lub konferencji do 100 osób (poza sezonem turystycznym).
Link do strony internetowej schroniska: http://www.orzel.info.pl/
Ah, to to słynne schronisko, tyle dobrego o nim słyszałam, aż nabrałam ochoty na odwiedzenie tego obiektu :)
@Krystyna może kiedyś się uda, będzie takie ładne zaproszenie na białym papierze i w dodatku imienne i dużo osób zobaczy schronisko wtedy…
hmmm.. niech pomyślę, skupię się o co tu może chodzić?? :))
Hm myślę że nie warto się nad tym dłużej zastanawiać tylko pojechać do schroniska na kilka wolnych dni. Gdybym miała kilka dni bez dodatkowych planów to chyba zmusiłabym Pana Dużego na wyprawę w Góry Sowie :)