GoldenLine.pl  FaceBook  linkedin  Profeo  Google+  Nasza-Klasa  FILMWEB  wiki  last.fm  Flickr  linkedin  Allegro  EveryTrail

Fotozagadka nr 1

5 maja 2009 | 9 komentarzy | Kategorie: Foto

Foto-zagadka nr 1

Witajcie!

Od dziś co poniedziałek/wtorek (w miarę moich możliwości) będę umieszczał zagadkę fotograficzną w postaci starej pocztówki.

Pytania będą zawsze trzy:

  • Gdzie znajduje się przedstawione na zdjęciu miejsce?
  • Co się tam kiedyś mieściło / jaką funkcję spełniało?
  • Co znajduje się tam obecnie?

A więc zaczynamy – dziś zagadka raczej średnio-trudna…

Zapraszam do zabawy!

.

Może zainteresować Cię jeszcze:

9 komentarzy

  1. Nie wiem co tam było, nie wiem co tam teraz jest… ale ten budynek stoi na przeciwko słynnego Sex Shopu dla studentów róg Lindleya i Narutowicza, Sex Shopu który tak bulwersował ZCHNowskie władze Łodzi :)

  2. Świetny punkt odniesienia! Nie wiedziałam, że ten duży budynek na Narutowicza 65 ma coś wspólnego z sexem :)

  3. @Krystyna – Raczej Narutowicza 67… chyba że co innego miałaś na myśli :P

  4. Miałam na myśli ten duży budynek z zegarem (nr.65) vis a vis tego na zdjęciu :D

  5. Tak się domyślałem – chodzi Ci o ten gmach, w którego progu była jeszcze, nie tak dawno, ułożona mozaika z napisem „Uśmiechnij się” :)

    A ja nadal czekam na prawidłowe odpowiedzi na pytania – bo coś temat poszedł bocznymi torami!

  6. Prawie jak budynek AGH :P
    A jakie nagrody ? :)

  7. Wydział Chemii Uniwersytetu Łódzkiego, który mieści się w budynku dawnej Szkoły Zgromadzenia Kupców :P Podobno także pierwszy betonowy budynek w Łodzi :) Adres: Narutowicza 68.

  8. Gratulacje Executor – zdobyłeś punkt w moim konkursie :) Kolejna fotozagadka za tydzień!

  9. Ty weź zorganizuj wycieczkę do Łodzi, pokaż dzieciom wszystkie ważne miejsca to później będą wiedzieć wszystko i nie będziesz się przejmował tym, że nikt nie odpowiada :P

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.